Druhny i Druhowie,

za chwilę rozpoczniemy miesiąc wrzesień. Dla dużej części z nas jest to miesiąc, w którym na nowo podejmiemy obowiązki związane ze szkołą, a więc także czas powrotu do szarej codzienności. Może dla części jest to czas oczekiwany, ale jest też z pewnością grupa osób, dla których stanowi szczególne wyzwanie.

Osobiście muszę przyznać, że poza wszystkimi tematami związanymi z rokiem szkolnym, wrzesień, poprzez swoje rozpoczęcie, zawsze kojarzył mi się z II Wojną Światową, i mimo tego, że z racji niewielu lat nie mogłem słuchać tych słów w sposób świadomy, jakoś tak szczególnie wybrzmiewały w wieku późniejszym słowa, które na Westerplatte w roku 1987 skierował do polskiej młodzieży tamtych czasów święty Jan Paweł II:

Każdy z was, młodzi przyjaciele, znajduje też w życiu jakieś swoje „Westerplatte”. Jakiś wymiar zadań, które musi podjąć i wypełnić. Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić. Nie można „zdezerterować”.

Pomimo upływu wielu lat, słowa te nie straciły ani trochę na swojej aktualności i powinny dotknąć głęboko każdego z nas. Dla nas KSM-owiczów, szczególną przestrzenią „Westerplatte”, a więc i szczególnym wymiarem zadań, o którym chcę wspomnieć u początku nowego roku formacyjnego, a jednocześnie trwając w roku jubileuszu odzyskania przez Polskę niepodległości, jest budowanie w sobie ducha umiłowania Ojczyzny.

Jestem głęboko przekonany, że dokonuje się ono w dwojaki sposób. Z jednej strony poprzez nasze GOTÓW!, a więc ręce wyciągnięte do pracy, budowanie nowej rzeczywistości i zwalczanie w sobie narzekania na wszystko dokoła. Podjęcie tej pracy może przyczynić się do walki ze zwątpieniem i poczuciem bezsensu, walki z upadkiem ducha, o którym wspominał Ojciec Święty przywołując słowa błogosławionego biskupa Michała Kozala:

Od przegranej orężnej bardziej przeraża upadek ducha u ludzi. Wątpiący staje się mimo woli sojusznikiem wroga.

Możemy więc, u progu nowego roku formacyjnego, uczyć się wszystkie nasze działania, odczytywać jako budowanie nadziei na lepsze jutro.

Z drugiej strony jest coś, co dla mnie osobiście jest równie ważne, tak jak kreowanie rzeczywistości wokół nas, jest pamięć o tych, którzy dla Ojczyzny, a więc i dla nas, poświęcili swoje życie. Cenne były dla mnie zawsze pełne patosu uroczystości patriotyczne w czasie, których oddawano hołd poległym, a także w czasie, w którym dane mi było pełnić funkcję asystenta oddziału w Rawiczu, zawsze dumą napawał mnie fakt, że na wielu z tych uroczystości są obecni KSM-owicze i to niejednokrotnie ze swoim sztandarem. Z jednej strony postawa ta była oddaniem hołdu tym, którzy odeszli przed nami, z drugiej wpisywała się w słowa Marszałka Józefa Piłsudskiego, który w roku 1923, mówił:

Sztandar jest tym widocznym znakiem uzewnętrzniającym nam nasze obowiązki względem tego, czemu służymy niezależnie od tego, czy to będzie idea miłości czegoś, czy abstrakcyjna myśl.

W szczególności zachęcam w nadchodzącym czasie do modlitwy za Ojczyznę, ale również w miarę możliwości do uczestnictwa w organizowanych w różnych miejscach uroczystościach patriotycznych, także z naszymi sztandarami. Niech nasze zaangażowanie będzie dla nas symbolem przypominającym nieustannie ofiarę naszych sióstr i braci, wśród których nie brakowało druhen i druhów KSMŻ i KSMM.

GOTÓW!