Teraz czas na Leszczyńskie przemyślenia. Z naszego oddziału w rekolekcjach wielkopostnych uczestniczyło 7 osób. Dwóch chłopaków i pięć dziewczyn. Pozwolę jednak sobie opisać swoje wrażenia na damskim turnusie.

1. Ziemia Święta

Uczestniczyłyśmy w wielu konferencjach, warsztatach, gdzie byłyśmy, bądź same się upewniałyśmy o swoim pięknie. Na rekolekcjach wszystkie i każda z osobna przeżyła coś wspaniałego. W dużej mierze to zasługa ks. Krzysztofa (Asystenta Koła KSM przy Politechnice Poznańskiej), który prowadził nas przez te trzy dni, zdjął „sandały” podczas pierwszej konferencji, dał róże bez okazji i umilał czas, jak tylko mógł. Wspaniała adoracja, codzienne wyjątkowe Msze Święte i nasze kobiety. To wszystko sprawiło, że moje wątpliwości na temat podzielenia rekolekcji na damskie i męskie szybko się rozwiały. 

1512845_897223173677261_8997498476278006004_n2. Warsztat kulinarny

Podczas rekolekcji dużą zagadką okazał się warsztat kulinarny. Każda zachodziła w głowę, co kryje się po tą tajemniczą nazwą. Okazało się, że mamy przygotować deser. Podeszłam to tego zadanie bardzo poważnie, zresztą jak każda z nas. W większości desery odzwierciedlały nasze osobowości. Jeden poukładany, drugi – wielki „misz masz”. Zabawa przy tym była przednia, ale najlepsze, że mogłyśmy (po prezentacji i interpretacji naszych dzieł) je skonsumować. Niebo w gębie!

3. Dobra inwestycja

Ostatniego dnia podczas spotkania w zastępach rozmawiałyśmy o swojej kobiecości. Poruszyłyśmy również sam temat rekolekcji – kobiecość jako dar. Naszą kobiecość można spożytkować na różne sposoby. Kluczem jest to, aby zainwestować dobrze. Wzorem było dziewięć kobiet Starego Testamentu. Mnie swoją postawą urzekła Rut, choć każda z nich była na swój sposób wspaniała. Wykorzystywały swoją kobiecość do szczytnych celów. Teraz nasza kolej!

Dziękujemy ci, kobieto, za to że jesteś kobietą! Zdolnością postrzegania cechującą twą kobiecość wzbogacasz właściwe zrozumienia świata i dajesz wkład w pełną prawdę o związkach między ludźmi.

– „List do kobiet” św. Jana Pawła II z 10 lipca 1995 r.