Półmetek Wielkiego Postu już dawno za nami. Dla części z nas jest to moment w którym widzimy, czy nasze postanowienia wielkopostne się sprawdziły, innych natomiast nachodzi pewnie refleksja, czy w jakiś sposób można wykorzystać pozostałe dni, by zbliżyć się do Boga.

Możemy się założyć, że wśród różnych postanowień najwięcej było takich, w których odmawialiśmy sobie słodyczy, ograniczalliśmy grę na komputerze czy oglądanie telewizji. Postanowienia dobre, bo kształtują naszą osobowość czy silną wolę. Jednak czy to wystarczy? Czy o to tylko chodzi w Wielkim Poście? Nie! Chodzi przede wszystkim o to, by zbliżyć się do Boga poprzez modlitwę. Wiemy, że każdy z nas zrobił coś niesamowitego biorąc udział w cotygodniowych Drogach Krzyżowych czy Gorzkiech Żalach, ale za miesiąc nie będziemy już uczestniczyć w tych nabożeństwach…

Może warto zastanowić się więc na tym, co możemy zrobić, by więcej czasu spędzać na modlitwie (nie tylko te 40 dni w roku), jednocześnie czyniąc dobro bliźnim. Jedną z takich możliwości daje nam zbliżająca się uroczystość Zwiastowania Pańskiego. W wielu kościołach tego dnia będzie miało miejsce przyrzeczenie Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego. Aby wziąć w niej udział wystarczą dobre chęci i około 5 minut dziennie naszego cennego czasu na odmówienie jednej dziesiątki różańca oraz krótkiej, ale jakże ważnej modlitwy:

Panie Jezu, za wstawiennictwem Twojej Matki, Maryi, która urodziła Cię z miłością, oraz za wstawiennictwem św. Józefa, człowieka zawierzenia, który opiekował się Tobą po narodzeniu, proszę Cię w intencji tego nie narodzonego dziecka, które duchowo adoptowałem, a które znajduje się w niebezpieczeństwie zagłady. Proszę, daj rodzicom miłość i odwagę, aby swoje dziecko pozostawili przy życiu, które Ty sam mu przeznaczyłeś. Amen.

Przyrzeczenie Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego składane podczas Mszy św. Jest deklaracją, że przez 9 miesięcy – czyli tyle ile trwa ciąża kobiety, będziemy wspierać modlitewnie jedno poczęte dziecko, którego życie jest zagrożone. Tak mało (bo nasze 5 min modlitwy) a tak wiele daje – możemy naszym małym codziennym gestem obronić 1 Polaka!

Dla nieprzekonanych – krótkie świadectwo kobiety z naszego teamu – Marzeny:

Od 3 lat podejmuję się Duchowej Adopcji Poczętego Dziecka. Od kilku lat, jako że jestem Liderem Pro-life, przekonuję do tego również innych. Dlaczego? Odpowiedź jest krótka – te 5 minut dziennie to:
– świadomość, że mimo iż jeszcze nie masz dzieci (bo jesteś za młody), w każdym wieku możesz przygarnąć taką małą duszyczkę i obronić życie – jestem więc już teraz Matką! I to trojga dzieci ;) Czad!
– poczucie, że nie tylko pięknie mówisz, ale i swoje przekonania wprowadzasz w czyn
– mega siła do dalszego działania – Twoje życie ma sens! Modlisz się za życie!
– dla mnie to przygarnięcie Jezusa z Betlejem – On też nie miał nikogo, Jego życie było zagrożone, mógł się nie narodzić i nas nigdy nie zbawić!

Myślimy, że KSM-owicze, jako przyszłość Polski powinni podjąć się tego dzieła. Dajemy z siebie tak mało, a otrzymujemy po stokroć łask. Tak niewiele trzeba, by człowiek mógł przyjść na świat! Odwagi!