Wakacje… Chyba nie ma osoby, która nie cieszyłaby się na dźwięk tego słowa. Zarówno uczniowie szkół, jak i studenci z ulgą powitali szczególny moment, kiedy kończy się czas wytężonej pracy, a rozpoczyna okres dwumiesięcznego (dla niektórych szczęśliwców nawet trzymiesięcznego) odpoczynku od codziennych obowiązków.

Wraz z końcem czerwca nasze koła i oddziały przechodzą w stan letargu, a członkowie KSM-u wyruszają na wakacyjne wojaże w różne strony Polski i świata. Warto dobrze zaplanować najbliższe tygodnie, aby w tym wolnym czasie popracować nieco intensywniej nad swoją kondycją duchową, a przynajmniej jej nie zaniedbać!

Nie trzeba długich poszukiwań, aby natrafić na ciekawą propozycję spędzenia wakacji w duchu chrześcijańskim. Lato to okres licznych dni skupienia, pielgrzymek, obozów formacyjnych, czy wyjazdów połączonych z wolontariatem. Warto przestudiować dostępne oferty i zastanowić się nad taką formą oderwania się od codzienności, która będzie zarazem okazją do ćwiczeń duchowych i rozwijania własnej osobowości. Dla kogoś wielkim wyzwaniem może okazać się pokonanie własnego wygodnictwa i przemierzenie na pieszo dystansu dzielącego jego rodzinną miejscowość od Jasnej Góry. Ktoś inny być może poczuje w sobie powołanie do służby i zechce pomóc w organizacji obozów dla osób niepełnosprawnych jako wolontariusz. Wielbicieli spontanicznych wypraw zapewne zainteresuje pomysł pielgrzymki autostopowej czy autostopowych rekolekcji „Piękne Stopy” organizowanych przez oo. dominikanów z Łodzi. Dla tych, których smuci perspektywa dwumiesięcznego rozstania z KSM-em mamy dobrą wiadomość – już wkrótce będziecie mogli spotkać swoich znajomych podczas dwóch obozów formacyjnych – w Rybojedzku (przeczytaj, dlaczego warto udać się na ten obóz →) oraz nad Jeziorem Stęszewskim (przeczytaj relację z ubiegłorocznego wyjazdu →).

Wakacje z Bogiem KSMNawet jeśli nie wybierzemy żadnej z powyższych form zorganizowanego wypoczynku, to i tak wakacje mogą stać się znakomitą okazją do spotkania Boga w otaczającym nas świecie. Pobyt na łonie natury z dala od zgiełku codzienności sprzyja wyciszeniu się, modlitwie i refleksji. Zapierające dech w piersiach piękno krajobrazu jest dla nas odbiciem wspaniałości i doskonałości ich Stwórcy. A zachwyt i dziękczynienie za dzieła Pana będzie najpiękniejszą modlitwą, jaką każdy z nas może zanieść, wędrując po lasach, żeglując po mazurskich jeziorach, czy zdobywając górskie szczyty.

Wyłącznie od nas samych zależy, czy wakacje staną się czasem wzrastania w wierze i wartościowego wypoczynku. Niestety, czasem dzieje się wręcz na odwrót. W sezonie letnich wyjazdów powinniśmy zachowywać szczególną czujność i zadbać o to, aby nasze sumienie nie poszło na urlop. Nie jest dla nikogo sekretem, że wolny czas spędzany niejednokrotnie z dala od nadzoru rodziców i opiekunów sprzyja niezbyt mądrym pomysłom i zachowaniom. W chwili, kiedy nachodzi nas pokusa, żeby popełnić jakieś „wakacyjne szaleństwo”, warto się zastanowić, czy aby na pewno nie jest ono sprzeczne z zasadami młodego katolika. Pamiętajmy o tym, że KSM-owiczem jest się także na urlopie. A także o tym, że przykazania obowiązują także w czasie wakacji, więc nic nie zwalnia nas z obowiązku codziennej modlitwy oraz uczestnictwa w niedzielnej Eucharystii.

Jeśli cel podróży został już wybrany, to nie pozostaje nic innego, jak spakować plecak i ruszać w drogę. Drogi KSM-owiczu, życzę Ci wielu pięknych chwil, wartościowego odpoczynku i tego, abyś nie zapomniał zaprosić Jezusa, aby został Twoim Towarzyszem na każdym wakacyjnym szlaku!