Piękny jest Bóg! Niesamowity! NIESAMOWITY! Chyba nie mogłabym zacząć relacji z tegorocznych Ogólnopolskich Dni Formacyjnych dla Kierownictw Oddziałów/Kół oraz Liderów KSM inaczej niż od tych słów.

Pewnie większości KSM-owiczów nie trzeba wyjaśniać, kto jest ich autorem – nasz Asystent Generalny, ksiądz Zbigniew Kucharski. Słowa te były początkiem każdych rozważań wygłaszanych przez Księdza i cóż się dziwić, skoro znajdowaliśmy się w przepięknych górach w Kasinie Wielkiej.

Piękno życia

Spotkanie to tradycyjnie odbyło się w Ośrodku Rekolekcyjno-Formacyjnym na „Śnieżnicy”, w dniach 14-20 sierpnia br. Początek wyjazdu nieprzypadkowy – 14 sierpnia wspominamy męczenników z Otranto. Z ich pomocą weszliśmy w kolejny dzień rekolekcyjny, podczas którego skupialiśmy się na cudzie życia. Dzień ten, wraz z Adoracją Najświętszego Sakramentu i oczywiście Eucharystią, przyniósł wiele przemyśleń. Uświadomiliśmy sobie, iż każdy z nas będzie żył już wiecznie. I podobnie, każda z tych, nawet najmniejszych istot, której nie było dane się urodzić , żyje i będzie żyć na zawsze. Piękne jest życie! I genialny jest jego dawca!

facebook.com/ksm.polska

fot. facebook.com/ksm.polska

 Zmierzając na szczyt

Aby dążyć do celu, nie można iść na oślep. Stąd w niedzielne popołudnie przypomnieliśmy sobie misję i zadania naszego Stowarzyszenia. Następnie oglądaliśmy cykl filmów pro-life, a podczas warsztatów szukaliśmy pomysłów na zorganizowanie festiwalu filmowego o tejże tematyce. Kolejny dzień poświęcony był kołom akademickim KSM. Naszymi gośćmi byli reprezentanci krakowskiego Duszpasterstwa Akademickiego „U Szczepana” z Księdzem Asystentem Sławomirem Półtorakiem na czele. Podzielili się oni swoimi pomysłami i doświadczeniem zdobytym podczas działalności w KSM-ie.

Chociaż wszelkie prognozy pogody wskazywały na to, że wtorkowy dzień ma być zimny i deszczowy, wybraliśmy się na wycieczkę do Zakopanego. Modlitwy zostały wysłuchane – pogoda była idealna do zdobywania szczytów, podziwiania uroków tatrzańskich gór oraz robienia drobnych zakupów na Krupówkach. Zmęczeni, ale zadowoleni wróciliśmy do ośrodka, gdzie na spóźnionej obiadokolacji czekał na nas ks. Henryk Tomasik, biskup radomski.

Kiełbaski i marmolada

Nasz Gość specjalny towarzyszył nam podczas kolejnego dnia warsztatów. W krótkich zdaniach podsumowany został temat kół akademickich. Poruszana była kwestia zbliżających się wielkimi krokami Światowych Dni Młodzieży. Jednak główną atrakcją były warsztaty medialne organizowane przez ekipę z KSM TV. Prowadzone z ogromną pasją oraz misją, dały od razu pierwszy owoc – krótki wywiad, podczas którego w rolę operatora kamery i dziennikarza wcieliliśmy się my sami. Ostatni wieczór spędziliśmy przy ognisku, zajadając się kiełbaskami oraz marmoladą. Na pytanie Księdza Asystenta toruńskiego KSM-u, Marka Januszewskiego, co zapamiętam z pobytu na Śnieżnicy, odpowiedziałam bez namysłu: Godziny szkoleń, rozmów, piękne widoki oraz ludzi. Przede wszystkim ludzi. Chociaż wieczór przeszedł już w ciemną noc, a uzbierane drewno wielokrotnie się kończyło, czuć było, że staliśmy się KSM-ową wspólnotą. Pomimo świadomości, że od dawna powinna obowiązywać nas cisza nocna, nie chcieliśmy kończyć śpiewów i tańców przy dźwiękach gitary.

fot. facebook.com/ksm.polska

fot. facebook.com/ksm.polska

Obfite owoce

Ostatni dzień zakończyliśmy wspólną Mszą Świętą, której przewodniczył Ksiądz Biskup Tomasik oraz szybkim śniadaniem. Żegnając się miałam wrażenie, że niemożliwe jest, że znamy się dopiero pięć całych dni i że one tak szybko minęły.

Wczesne wstawanie, wspólne posiłki, których menu stało się tematem wielu żartów, gra w karty, próby porannych rozgrzewek i grania w siatkówkę, chodzenie po górach, modlitwa, warsztaty, rozmowy, rozmowy, rozmowy – to wszystko, co robiliśmy. I chociaż słuszność takiego planu szkoleń wydawała się niekiedy wątpliwa, mam wrażenie, że pobyt ten spełnił swoje zadanie. Wyjechałam ze Śnieżnicy z nowymi pomysłami, naładowanymi bateriami, poczuciem misji i listą KSM-owych znajomych z całej Polski. Mam nadzieję, że wspólny czas przyniesie wszystkim obfite owoce, a my spotkamy się za rok!