Wiersz o rybach, żabach i rakach usłyszeliśmy w czasie kazania od bpa Mariana Rojka na minionej Sesji Zarządów Diecezjalnych w Zamościu. Co KSM ma z nim wspólnego?

Słowem wstępu

Trzy razy w roku – w lutym, maju i na przełomie września i października – Rada Krajowa KSM (którą tworzą Prezesi Zarządów, Delegaci na Radę Krajową i Asystenci Diecezjalni) spotyka się, aby planować kierunki działań, dyskutować na bieżące, istotne tematy i podejmować decyzje wiążące dla KSM-u w całej Polsce. To też genialna przestrzeń do wymiany doświadczeń z przedstawicielami wielu diecezji. Tym razem rozmawialiśmy na temat domu dla Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, zmianach w statucie i regulaminach, Rajdzie dla Życia, czy działalności Wydawnictwa GOTÓW.

Brzechwa

W czasie sobotniej Mszy św. kazanie do młodych zgromadzonych na Sesji Zarządów wygłosił biskup diecezjalny zamojsko-lubaczowski Marian Rojek. Kiedy zaczął recytować wiersz Jana Brzechwy, nie tylko na mojej twarzy pojawił się uśmiech. No tego jeszcze nie było! :)

Ryby, żaby i raki
Raz wpadły na pomysł taki,
Żeby opuścić staw, siąść pod drzewem
I zacząć zarabiać śpiewem.
No, ale cóż, kiedy ryby
Śpiewały tylko na niby,
Żaby
Na aby-aby,
A rak
Byle jak.

Karp wydął żałośnie skrzele:
„Słuchajcie mnie przyjaciele,
Mam sposób zupełnie prosty –
Zacznijmy budować mosty!”
No, ale cóż, kiedy ryby
Budowały tylko na niby,
Żaby
Na aby-aby,
A rak
Byle jak…

(cały wiersz Jana Brzechwy można znaleźć tutaj)

Na aby-aby

Na niby, na aby-aby, byle jak… No właśnie… Zastanówmy się, ile działań w KSM – zaczynając od oddziałów i kół, poprzez diecezję, a kończąc na szczeblu ogólnopolskim – podejmujemy właśnie w ten sposób.

Odkładanie zadań w nieskończoność, brak reakcji na KSM-owe posty prezesa na oddziałowej grupie, spotkania przygotowywane dopiero wieczór lub kilka godzin przed, rozprowadzanie kremówek czy kartek bożonarodzeniowych na które nie można znaleźć ludzi, akcje diecezjalne typu nasz zlot, na którym pojawia się kilkanaście osób. To też kwestia komitetów i sekcji, w których głównie działają te same osoby. Grunt, żeby jakoś to szło, jakoś się kulało. Na niby, na aby-aby, byle jak.

Apel

Druhno! Druhu! Chciałbym poprosić Was w tym roku o maksymalne zaangażowanie! O działanie na 100%! Nie na niby, nie byle jak. Od kondycji oddziałów i kół zależy, jak wygląda Stowarzyszenie w całej diecezji. Nie bądźmy jak ryby, żaby i raki, które zabierały się za śpiew, czy budowanie mostów bez kompetencji, bez przygotowania. Tracąc tym samym to, co najistotniejsze. Przed nami szkolenie kierownictw, które ma pomóc w budowaniu jakości naszych działań. Mam nadzieję, że biuro KSM będzie wtedy zapełnione po brzegi!

Liderzy

W roku formacyjnym, w którym czekają nas jeszcze większe zmiany niż zmiana Asystenta Diecezjalnego (w maju wybieramy nowy Zarząd Diecezjalny i Diecezjalną Komisję Rewizyjną, w których zabraknie już tylu poprzedników, co ostatnio), potrzeba nam ludzi odpowiedzialnych, którzy powiedzą GOTÓW! Z lękami, obawami, ale i przeświadczeniem, żeby nie działać na aby-aby. Wiązać będzie się to też pewnie z tym, że w pracę we władzach diecezjalnych rozpoczną osoby, które dziś są liderami w oddziałach i ciągną całe ich działanie. Zadbajmy o to, żeby wszystko nie opierało się na jednostce, ale było grono następców, którzy – na początku pewnie raczkując i popełniając błędy – będą mogli z czasem przejąć pałeczkę.

Pracę nad jakością KSM zacznijmy już dziś! Przede wszystkim od samych siebie.