Niech ten łańcuszek nieprzerwanie idzie w świat! Bo, jak mówią sami mieszkańcy Syrii, TYLKO MODLITWA może im pomóc – zachęcają Salezjanie na portalu swm.pl. Wojna w Syrii trwa. Czy żyjąc w pokoju myślimy o jej ofiarach?


Młodzież z Aleppo
Lipiec 2016, czas Światowych Dni Młodzieży. Do Krakowa przyjechali młodzi z całego świata. Wśród nich byli ci, którzy wiele zaryzykowali. Ci, którzy pielgrzymowali z terenów wojen, by modlić się o pokój. Chcieli przypomnieć sobie jak kiedyś wyglądała ich codzienność, ale nie bali się wrócić, ponieważ mieli nadzieję i głęboką wiarę. Rita, młoda mieszkanka Aleppo, opowiedziała w filmie o owocach, które wydały w niej ŚDM. Uświadomiła sobie jak ważne jest, by prowadzić życie pełne pokoju nawet w kraju wojny. To bardzo istotne przesłanie szczególnie dla dzieci, które urodziły się w czasach walk. W naszym domu salezjańskim przykładem miłosierdzia jest dawanie nadziei dzieciom. Musicie żyć miłosierdziem, nie tylko je czuć. Tak właśnie żyją chrześcijanie – mówi Rita.

Bombardowane Aleppo
Przedłużeniem Światowych Dni Młodzieży w Polsce są rekolekcje Ogień dla nas i całego świata organizowane co miesiąc w Łagiewnikach. Na pierwszym spotkaniu, oprócz planowanej konferencji, Mszy i wielbienia, przy ambonie wystąpił ks. Jan Hańderek SDB reprezentujący Salezjański Wolontariat Misyjny. Zwrócił się z prośbą o udział i szerzenie akcji modlitewnej o pokój w Aleppo. Wspomniał młodzież pochodzącą z Syrii, która miała możliwość przybyć do Polski na Światowe Dni Młodzieży. Wracając do swych domów nie chcieli niczego co materialne ani pieniędzy. Prosili o modlitwę, jedno Zdrowaś Mario.

Nominujcie do modlitwy swoich kolegów, koleżanki, swoich rodziców, niech ta modlitwa, którą będziemy zanosić, zatrzymuje bomby, które lecą na takich samych chrześcijan jak my w Aleppo. (ks. Jan Hańderek SDB)

Salezjanie w Aleppo
Wolontariusze i duchowni z Salezjańskiego Wolontariatu Misyjnego prowadzą wiele działań na terenie Aleppo. Zajmują się między innymi dystrybucją żywności i ubrań, pomocą materialną dla studentów w formie opłat za akademik, prąd i ogrzewanie, a także wspierają uchodźców, którzy uciekli z oblężonej części Aleppo. Prowadzą również oratorium dla dzieci i młodzieży. Mówią nam że oratorium to miejsce, które nazywają wyspą pokoju i mimo, że w oddali słychać nadal sporadyczne strzały i wybuchy tutaj jesteśmy w innym świecie, osłonięci Bożą opieką, pod płaszczem Maryi Wspomożycielki Wiernych – wspominają Salezjanie.

Pomoc dla Aleppo
Oprócz modlitwy, którą sami mieszkańcy Syrii wymieniają jako najskuteczniejszą i najbardziej niezbędną, istnieją inne formy pomocy dla potrzebujących z terenów wojny. Jedną z nich jest wsparcie finansowe. Przesyłanie jakichkolwiek innych darów nie jest możliwe ze względu na trudności formalne, a także niebezpieczeństwo, że dary nie dotrą do odbiorców. Wiele produktów można kupić w sklepach, inne łatwiej sprowadzić z  pobliskiego Libanu – tłumaczą Salezjanie na portalu swm.pl.

Pomocy finansowej można również udzielić za pośrednictwem Caritas w ramach akcji „RODZINA RODZINIE”. Polega ona na zadeklarowaniu finansowej pomocy przez rodzinę, parafię, diecezję, wspólnotę lub firmę dla konkretnej potrzebującej rodziny na okres 6 miesięcy. Jak podaje Caritas na portalu rodzinarodzinie.caritas.pl – pomocy humanitarnej potrzebuje ponad 13 milionów ludzi, w tym 6 milionów dzieci z 18 mln obecnych mieszkańców Syrii. Pomoc obejmuje Syryjczyków w Aleppo, uchodźców z Aleppo w Libanie oraz ubogich mieszkańców Libanu.

Łatwo wpaść w wir codziennych obowiązków i zapomnieć o reszcie świata. Czy w naszych kanapach nie jest za wygodnie? Syryjczycy próbują żyć normalnie. Uczą się, pracują, lecz nie mają pewności co ich czeka nawet za kolejnych kilku minut. Pomóżmy im tak, jak potrafimy, jeśli nie wsparciem finansowym, to modlitwą.