Już od dziewiętnastu lat wielu młodych ludzi z różnych krańców Polski (a także zagranicy) gromadzi się na Polach Lednickich, by brać udział w rokrocznym spotkaniu modlitewnym, którego pomysłodawcą jest o. Jan Góra. Liczba uczestników za każdym razem jest imponująca. Dlaczego tak się dzieje? Co sprawia, że tylu ludzi odwiedza to miejsce? Na czym polega fenomen lednickich spotkań? Postanowiłam zapytać się o to kilku KSM-owiczów z naszej diecezji.

Ludzie Ewangelii

– Pola Lednickie to niesamowite miejsce, gdzie poznaje się siebie, nowych braci i nowe siostry, ale przede wszystkim poznaje się Boga. Można tańczyć, śpiewać, krzyczeć, cokolwiek, a to wszystko na Jego chwałę. Młodzi chrześcijanie potrzebują takiego czasu – mówi Paulina z leszczyńskiej „siedemnastki”, która po raz trzeci brała udział w Spotkaniu Młodych nad Lednicą. – Od mojej pierwszej Lednicy wiedziałam, że uczestnictwo w dalszych spotkaniach jest czymś oczywistym – dodaje. Trudno się nie zgodzić z jej słowami. Lednica to wspaniałe miejsce, gdzie młodzi mogą spędzić piękne chwile ze sobą i budować wspólnotę. Nikt tam nie ocenia bliźnich, nie krytykuje, wszyscy są uprzejmi i otwarci. To tam tworzą się nowe znajomości i umacniają te już trwające. Przyjazna atmosfera jest bardzo pomocna, stwarza m.in. możliwość oddalenia się od problemów dnia codziennego, a także umocnienia wiary, jak było w przypadku Pauliny. – Na to spotkanie jechałam z nie dużym, ale zauważalnym kryzysem wiary, szybko się tego wyzbyłam. Tańce, ludzie, modlitwy, a nawet wyczekiwanie na sakrament Komunii utwierdziło mnie w przekonaniu, że wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia – podsumowuje moja rozmówczyni.

Podnieś mnie Jezu

Dla Weroniki z Oddziału nr 3 w Luboniu Lednica jest: spotkaniem ludzi wierzących, na którym można poczuć, że nie jest się samemu. Najpiękniejszymi chwilami dla niej są: tańce, radość ludzi w czasie wielbienia Boga i oczywiście Spowiedź św., która jest rozmową dającą dużo do przemyślenia. To na pewno fenomen tych spotkań.

To prawda, na co dzień nigdzie nie spotkamy tylu księży w jednym miejscu, którzy mają jeden, wspólny cel – przybliżyć ludzi do Boga. Jednak brak kratek konfesjonału wzbudza w sporej części młodych lęk. Jak było w przypadku Weroniki? – Za pierwszym razem się bałam, jednak niepotrzebnie. Na Lednicy, mimo tego, iż wiele osób czeka w kolejkach do sakramentu spowiedzi, księża się nie spieszą, rozmawiają z każdym. A to, co mówią często jest tym, co chciałoby się usłyszeć. Ich słowa skłaniają do refleksji i pracy nad sobą – mówi młoda KSM-owiczka. Co Weronika powiedziałaby tym, którzy boją się spowiedzi na Polach Lednickich? – Na pewno, że nie ma się czego bać. Księża czekają tam na każdego, kto pragnie pojednać się z Bogiem.

KSM na Lednicy

fot. facebook.com/KSM83Lipno

Prośba o Ducha

Na Spotkaniach Młodych nad Lednicą ważna jest także Koronka do Bożego Miłosierdzia i Msza Święta – dwa kulminacyjne punkty tego spotkania, jak twierdzi Angelika z Oddziału nr 83 w Mórkowie/Lipnie, członek Zarządu Diecezjalnego. Jak zaczęła się jej przygoda z lednickimi spotkaniami? – Na Lednicy byłam drugi raz. Za pierwszym razem zachęcili mnie znajomi, którzy jeździli tam już we wcześniejszych latach. Tak naprawdę chyba jednak zachęciła mnie sama Lednica. Już jako dziecko oglądając relacje ze spotkań w telewizji postanowiłam, że kiedyś i ja wezmę w nich udział – tłumaczy. Dla Angeliki duże znaczenie miało także to, iż w tym roku Spotkanie Lednickie odbywało się pod hasłem „W imię Ducha” i to właśnie Duch Święty był głównym bohaterem tego spotkania. – Bardzo potrzebuję teraz w swoim życiu Ducha Świętego i Jego łaski, więc cała tegoroczna Lednica była dla mnie ogromnym przeżyciem. Modlitwa z nałożeniem rąk dała mi siłę do stawienia czoła przeciwnościom i problemom – mówi. A na zakończenie rozmowy dodaje: Lubię wszelkie takie akcje, gdzie ujawnia się Kościół młodych ludzi. To wspaniały pstryczek w nos dla wszystkich, którzy mówią, że Kościół współcześnie nie ma nic do zaoferowania młodzieży. Ma! Ma Lednicę, ma Górę Tabor, ma ŚDM, ma KSM. I właśnie to rodzi we mnie radość i nadzieję, że Kościół żyje i żyć będzie.

Tak, Kościół żyje! Lednica jest tego potwierdzeniem. Jednak do życia potrzebuje także i nas – młodych ludzi, którzy z całego serca pragną Boga. Nie pozostaje nic innego, jak zaprosić do uczestnictwa w kolejnym, XX Spotkaniu Młodych nad Lednicą i przeżycia niesamowitej przygody z Panem Bogiem. Co Wy na to?