Już niedługo Zjazd Diecezjalny, połączony z wyborami uzupełniającymi do Zarządu. Jest jeszcze czas, aby zastanowić się i być może zgłosić swoją kandydaturę. Postanowiłem wykorzystać tę okazję i napisać, czym moim zdaniem jest Zarząd Diecezjalny. Czy jest potrzebny? Czym powinien się zajmować? Kto powinien się znaleźć w Zarządzie Diecezjalnym?

Pisząc ten tekst, chciałbym osiągnąć pewne cele. Po pierwsze: moje słowa mogą upewnić wiele osób w przekonaniu, że nie powinni kandydować do Zarządu. Nie ukrywam, że ten efekt uboczny, wcale nie jest taki uboczny. Dlaczego? O tym trochę później. Mogą się jednak znaleźć takie osoby, które pomimo przeczytania ich, nadal będą dopuszczać możliwość kandydowania do Zarządu. I właśnie oni powinni kandydować!

Po drugie: chciałbym, aby każdy, kto przeczyta ten artykuł wiedział, czym jest Zarząd Diecezjalny, do czego zobowiązuje się te 8 osób (tak, ksiądz Asystent również!), ile muszą oni poświęcić, aby dobrze wykonywać swoje obowiązki. Chciałbym, aby każdy, kto kiedykolwiek krytykował, krytykuje lub będzie krytykował Zarząd Diecezjalny, w dowolnym składzie i momencie, miał w głowie ten tekst i dobrze zastanowił się, zanim cokolwiek powie. Chciałbym także, aby każdy, kto uważa, że to nie jego rzecz pracować w diecezji, wiedział ile inni dają z siebie przez jego brak zaangażowania.

Ale uwaga! Nie chodzi mi o żalenie się, pokazywanie, jaki to Zarząd jest wspaniały czy samouwielbienie. Zależy mi na budowaniu świadomości własnej wspólnoty wśród członków KSM-u, odpowiedzialności za tę wspólnotę i jej członków. Może zabrzmi to dla niektórych dziwnie, ale uważam, że jeśli z poczucia odpowiedzialności, z powodu nagłej sytuacji, czy innych ważnych powodów, członek KSM-u „zawala” egzamin na studiach, nie ma czasu na naukę, na szukanie pracy, na spotkanie z narzeczoną, pada z wycieńczenia – współodpowiedzialni są wszyscy, którzy nie odpowiedzieli „Gotów!”. I nie dotyczy to tylko Zarządu, ale także sekcji, liderów, kierownictw, zastępów i każdej innej przestrzeni naszej wspólnoty. Wiadomo, że istnieje coś takiego jak zła organizacja czasu, zbyt duża ilość obowiązków itd. Nie można jednak wiecznie usprawiedliwiać lenistwa!

Trochę się rozpisałem. Wróćmy jednak do Zarządu.

Czy jest nam potrzebny Zarząd?

To pytanie można rozpatrywać szerzej i zadać pytanie, czy jest nam potrzebna struktura. O tym napiszę być może w jednym z kolejnych artykułów. Na tę chwilę odpowiem krótko: zdecydowanie! Po pierwsze: gdy nie ma wyznaczonych osób odpowiedzialnych, nikt nie jest odpowiedzialny za nic. Po drugie: kto zajmowałby się kontaktami z ważnymi osobami, mediami, sponsorami, gdyby nie było osób do tego wyznaczonych? Po trzecie: czy byłoby jakiekolwiek życie diecezjalne, gdyby nie było osób odpowiedzialnych za jego kreowanie? Myślę, że na trzech powodach zakończę.

Uważam, że gdyby nie było Zarządów, KSM nie realizowałby swoich celów tak, jak robi to teraz. Śmiem twierdzić, że nie byłby w stanie realizować ich w ogóle. Dlatego właśnie odpowiadam: tak, Zarząd jest potrzebny KSM-owi!

Czym powinien zajmować się Zarząd?

Jeśli otworzymy statut KSM, dowiemy się, że Zarząd ma za zadanie:

  • kierować Stowarzyszeniem w diecezji,
  • opracowywać roczne programy formacyjne i działania,
  • organizować działania Stowarzyszenia w diecezji oraz inspirować działania w oddziałach i kołach,
  • reprezentować Stowarzyszenie,
  • rozstrzygać spory w oddziałach i kołach.

Zarząd Diecezjalny KSM

Kiedy wspominam o tym, czym powinien zajmować się Zarząd, powtarzam zawsze jedno: zarządzaniem. Sama nazwa mówi, po co jest nam ta instytucja. Jeśli chcemy działać dobrze, rozwijać się nie tylko jako członkowie, ale także jako Stowarzyszenie, potrzebujemy dobrego zarządzania. Potrzebujemy osób, które zaplanują cały rok, dopilnują jak najlepszej realizacji planów, a na koniec wyciągną wnioski na kolejne lata. Potrzebujemy ludzi, którzy będą planować działalność z wizją przyszłości – nie końca roku szkolnego, ale przyszłości odległej o pięć, dziesięć i więcej lat.

Samo zarządzanie stowarzyszeniem takim jak KSM jest już rzeczą bardzo czasochłonną. Nie mówię, że członkowie Zarządu nie powinni działać. W końcu jedną z części naszej formacji jest formacja poprzez akcję. Uważam jednak, że podstawowym i głównym zadaniem, na jakim powinien skupić się Zarząd jest zarządzanie. Jeśli dodatkowo starcza czasu na pracę, to świetnie. Jeśli nie starcza, to większą część działania wykonać powinni jednak członkowie.

Czytając zadania Zarządu zapisane w statucie i porównując je z wiedzą o pracy w zespole, dochodzę do wniosku, że osoby tworzące statut bardzo dobrze wiedziały, jaka jest rola lidera zespołu i że KSM potrzebuje właśnie takiego lidera.

A jak wygląda praca Zarządu w rzeczywistości?

Wiele zależy od zaangażowania członków KSM. Na szczęście odnoszę wrażenie, że zaangażowanie w naszej wspólnocie wzrasta. Jeszcze wiele brakuje nam do ideału, ale rozwijamy się i to jest ważne.

Czym zajmuje się Zarząd? Wykonuje swoje obowiązki statutowe. Zarządza Stowarzyszeniem, poświęcając na to ogromną ilość czasu. Większość z was wie, że wtorki to ulubiony dzień każdego członka Zarządu, gdyż nigdy nie wiadomo, co świat przyniesie i czy wróci się do domu jeszcze we wtorek, czy już w środę. Te cotygodniowe spotkania Zarządu to jednak głównie rozmowy i planowanie. Trzeba jeszcze wdrożyć wszelkie pomysły, zająć się organizacją wydarzeń, spełniać zadania przypisane przez statut do poszczególnych funkcji w Zarządzie, przygotowywać materiały na szkolenia, spotkania z ludźmi. To wszystko zajmuje mnóstwo czasu.

Co dalej? Jeśli do pracy jest za mało rąk, trzeba dołożyć swoich. Zatem w ramach odpoczynku od Zarządu staje się człowiek zwykłym członkiem i zabiera do dalszej roboty. Rozwieźć i rozdać ulotki (ktoś musi promować Marsz dla Życia, wakacyjne obozy itd.), pojechać na spotkanie desantowe (wstyd miesiącami, z powodu braku czasu i ludzi, odmawiać księżom chcącym założyć KSM w parafii, tym bardziej że bez nowych oddziałów KSM w końcu zniknie), zorganizować wydarzenia (nie zaplanować, lecz zorganizować)… To wszystko trzeba zrobić. Jeśli nie ma członków skorych do pomocy, zadania wykonuje sam Zarząd.

Popełniłbym wielki błąd, jeśli powiedziałbym, że ludzi nie ma w ogóle. Na szczęście są w KSM-ie członkowie realizujący cele. Każdego dnia dziękuję Bogu za ich gotowość do pracy. Tak jak pisałem, dzieje się coraz lepiej i mam wrażenie, że działaczy przybywa. Praca, jaką wykonują te osoby jest niebywale duża i serdecznie im za to dziękuję. Jednak, gdy czasem wyobrażę sobie, co byłoby, gdyby tak wszyscy aktywni członkowie naszego Stowarzyszenia (według ostatnich danych mamy 100 aktywnych osób po przyrzeczeniu) robili więcej, zaangażowali się w choć jedną akcję – moglibyśmy jako Stowarzyszenie góry przenosić! A Zarząd? Cóż… nie „zawalałby” egzaminów, nie rezygnowałby z odpoczynku, nie poświęcałby swoich relacji z bliskimi… Ale czuję, że wszystko idzie ku lepszemu i nastaną dla nas lepsze czasy :)


Przejdź do drugiej części rozważań Prezesa nt. Zarządu Diecezjalnego → Michał odpowiada na pytania, czy każdy nadaje się do Zarządu i kto powinien się w nim znaleźć.

Wybory uzupełniające do Zarządu Diecezjalnego odbędą się już w sobotę, 24 maja. Na CV kandydatów czekamy do poniedziałku, 19 maja. Przeczytaj więcej na ten temat →