Jeśli ktokolwiek zrozumiał tytuł – gratuluję, ten artykuł nie jest dla Was. Jak podejrzewam, jest Was mniejszość. Tych którzy nie bardzo wiedzą, w czym rzecz, polecam lekturę niniejszego artykułu. O czym będzie? Wbrew pozorom nie o sporcie.

NGO – czyli non-government organization – organizacje pozarządowe

O organizacjach pozarządowych mówi się wiele. Czym są i jakie są ich zadania? Skąd w ogóle wzięły się organizacje pozarządowe? Wg zacnego internetowego źródła – cioci Wikipedii (notabene również należącej do NGO):

Organizacja pozarządowa to organizacja działająca w określonym celu, niedziałająca w celu osiągnięcia zysku.

Czyli po co? Działać w określonym celu, ale nie dla osiągnięcia zysku? Chodzi o to, że organizacja pozarządowa może działać w każdym obszarze, który ma na celu jakąś zmianę na lepsze. Pewne ograniczenia stawia tutaj ustawa o działalności pożytku publicznego. Niemniej obszar działania nadal jest szeroki. Organizacja pozarządowa może działać w sferach:

  • pomocy społecznej – jak na przykład Poznańskie Stowarzyszenie Restart,
  • pomocy osobom niepełnosprawnym – jak Stowarzyszenie na Tak,
  • na rzecz integracji zawodowej, ochrony i promocji zdrowia, edukacji, kultury, sztuki, sportu, pomocy charytatywnej,
  • na rzecz młodzieży – jak KSM,
  • w wielu innych aspektach.

Skąd nazwa “pozarządowe”?

Najprościej rzecz ujmując – pierwsze jest państwo, które prowadzi administrację publiczną i wszelkie państwowe instytucje – szkoły, szpitale, pomoc społeczną, policję, urzędy, nie dla osiągnięcia zysku, ale dlatego, że do tego zobowiązuje konstytucja i ustawy. Potem są przedsiębiorstwa i firmy, które działają dla osiągnięcia zysku – zajmują się produkcją, handlem, sprzedażą i inną działalnością, ale po to, żeby zarobić. I po trzecie – są organizacje pozarządowe (czyli NGO), które generalnie zajmują się tym samym, co administracja publiczna – pomocą społeczną, edukacją, ochroną i promocją zdrowia itd. – w tych sferach, gdzie działania państwa są niewystarczające, bądź zawodne. Stąd nazwa “pozarządowe” – działają w tych samych przestrzeniach wzajemnie się wspierając, a nie na zasadzie konkurencji – dla wspólnego, dobrego celu.

Organizacja, czyli co?

Jeśli ktokolwiek mówi o organizacjach pozarządowych, ma na myśli jedną z dwóch opcji: stowarzyszenie lub fundację. Co je łączy? Obie zrzeszają ludzi, którzy chcą działać w określonym obszarze, np. KSM-owiczów. Czym się różnią? Największa różnica dotyczy aspektów prawnych, prowadzenia działalności oraz sposobu rozliczania, zakresu i formy działania. Najprościej rzecz ujmując – stowarzyszenia są sformalizowane, mają swoje struktury, władzę stanowią jej członkowie (w KSM-ie jest to na poziomie diecezji Zjazd Diecezjalny), a bieżącą działalnością zawiaduje zarząd organizacji (np. Zarząd Diecezjalny lub kierownictwa oddziałów i kół). Stowarzyszenie powstaje, gdy zbierze się co najmniej 15 osób, które na spotkaniu założycielskim stworzą jego statut i powołają pierwsze struktury organizacji. Jeśli chodzi o fundację, do założenia niezbędny jest fundator, czyli ktoś, kto przekaże środki finansowe na realizację celów społecznie użytecznych (powodujących jakąś pozytywną zmianę). Po ustaleniu wysokości funduszu założycielskiego, fundator tworzy statut fundacji i przeprowadza rejestrację organizacji w Krajowym Rejestrze Sądowym.

Po co w ogóle działać nie mając na myśli zysku?

Na tym właśnie polega wolontariat – bezpłatnym działaniu. Aby można było mówić o wolontariacie, musimy mieć świadomość, że jest to działanie dla kogoś, dla wprowadzenia jakiejś poprawy i co najważniejsze – nie jest to realizacja obowiązków, jakie nakłada na nas nasz szef, nauczyciel, czy rodzic. Obowiązki mają to do siebie, że należy je wykonać. Obowiązek to konieczność wykonania czegoś, wynikająca z nakazu moralnego lub prawnego. Jeśli mówimy o obowiązkach ucznia – wynikają one z prawnych obowiązków ucznia, jeśli pracownika – z konsekwencji umowy o pracę. Jeśli mówimy o sobotnim sprzątaniu mieszkania, czy zakupach – to mówimy o moralnym obowiązku.

Wolontariat polega na tym, że z własnej woli, przez nikogo nie zmuszany (namawianie i motywowanie nie jest zmuszaniem ;), wiedząc że nie otrzymam za to żadnego wynagrodzenia i nie muszę tak na prawdę tego robić – decyduję się na działanie np. w KSM-ie.

A co z sektorem i boiskiem?

Tytuł miał raczej zwrócić uwagę, ale ma też swoje uzasadnienie – otóż w slangu organizacji pozarządowych do I sektora należy administracja publiczna, do II sektora – przedsiębiorcy, czyli firmy zajmujące się zarabianiem pieniędzy, a III sektor to my – organizacje pozarządowe. Co jednak z tym boiskiem? Tu już trudniej mówić o slangu NGO, ale w moim postrzeganiu boiskiem jest Polska – nasz kraj i mieszkańcy, którym każda zmiana na lepsze może dać pożytek.