Dążmy do Chrystusa – naszego zmartwychwstania, mając na uwadze, że wszystko, co nie jest Nim, to tylko śmieci.


Liturgia Słowa – 13.03.2016
V niedziela Wielkiego Postu

przejdź do czytań

Flp 3,8-14
Wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, Pana mojego. Dla Niego wyzułem się ze wszystkiego i uznaję to za śmieci, bylebym pozyskał Chrystusa i znalazł się w Nim – nie mając mojej sprawiedliwości, pochodzącej z Prawa, lecz Bożą sprawiedliwość, otrzymaną przez wiarę w Chrystusa, sprawiedliwość pochodzącą od Boga, opartą na wierze – przez poznanie Jego: zarówno mocy Jego zmartwychwstania, jak i udziału w Jego cierpieniach – w nadziei, że upodabniając się do Jego śmierci, dojdę jakoś do pełnego powstania z martwych. Nie [mówię], że już [to] osiągnąłem i już się stałem doskonałym, lecz pędzę, abym też [to] zdobył, bo i sam zostałem zdobyty przez Chrystusa Jezusa. Bracia, ja nie sądzę o sobie samym, że już zdobyłem, ale to jedno [czynię]: zapominając o tym, co za mną, a wytężając siły ku temu, co przede mną, pędzę ku wyznaczonej mecie, ku nagrodzie, do jakiej Bóg wzywa w górę w Chrystusie Jezusie.

Komentarz

Żeby zmartwychwstać, trzeba umrzeć. Pan Jezus wypracował nam zmartwychwstanie i uzdolnił nas do niego. Ale najpierw musimy przejść przez śmierć. Wielki Post jest jakby czasem śmierci prowadzącym do czasu zmartwychwstania. Dążmy więc do Chrystusa – naszego zmartwychwstania, mając na uwadze, że wszystko, co nie jest Nim, to tylko śmieci.

Zadanie

To już V niedziela Wielkiego Postu, jesteśmy za połową. Może mieliśmy jakieś postanowienia, może nie. Jeśli jakieś mieliśmy to możliwe, że ich nie dotrzymaliśmy. „Zapominając o tym, co za mną, a wytężając siły ku temu, co przede mną, pędzę ku wyznaczonej mecie, ku nagrodzie, do jakiej Bóg wzywa w górę w Chrystusie Jezusie.” Może czas odświeżyć nasze postanowienia?