Witajcie! W Barce są takie słowa: „Moim darem są ręce gotowe”. Na swój sposób bardzo mnie one poruszają.
Praca fizyczna to jeden z najcięższych rodzajów pracy. Wymaga pełnej koncentracji i determinacji, by osiągnąć zamierzony cel. Sam mam w tym spore doświadczenie, zwłaszcza pracując z moim tatą. Pomagam mu przy wywożeniu gruzu, usuwaniu chwastów oraz wylewaniu betonu na terenie naszego gospodarstwa domowego.
Przez te doświadczenia nauczyłem się trzech ważnych rzeczy:
Cierpliwości – nie wszystko da się zrobić od razu, czasem trzeba poczekać.
Wytrwałości – skoro już zacząłem, to muszę doprowadzić pracę do końca.
Odpowiedzialności – kiedy sporządzamy beton na posadzkę, to ja odpowiadam za odpowiednią ilość piasku w betoniarce.
W tej wytrwałości dostrzegam Jezusa. Idącego na Golgotę, by oddać życie za całą ludzkość. Trzy razy upadł, ale trzy razy wstał. A św. Paweł mówi: „Ilekroć nie domagam, tylekroć jestem mocny” (2 Kor 12,10). To dla mnie najgłębsza duchowa zachęta, by nie poddawać się i iść ku zamierzonemu celowi.
A co, jeśli czuję, że brakuje mi sił? Wtedy przypominam sobie jedno z wezwań Litanii do Najdroższej Krwi Chrystusa: „Krwi Chrystusa, ochłodo pracujących”. Krew Chrystusa to napój dla duszy. Umacnia mnie w pracy i daje siłę do dalszego działania.
A co czuje gdy wracam z wysiłku fizycznego? Czuje ulgę i dumę. Wyobrażam sobie wtedy co i jak musiał czuć św. Józef – opiekun Jezusa, a z zawodu cieśla. Józef ciężko pracował by zapewnić byt Maryji i młodemu Jezusowi.
Zapewne Maryja gdy jej Oblubieniec wracał z warsztatu ocierała mu pot z czoła, otaczała troską i podawała mu coś do jedzenia. Sądzę, że Maryja też jest ze mną w takich chwilach. Do Niej mogę się zwrócić by podziękować zarówno za siły ale za efekt końcowy pracy jaką wykonałem. Niesamowite, że Najświętsza z kobiet też ma swój udział w trudzie płci męskiej.
Jak wiele Jezus i Jego Matka Maryja robią dla człowieka! Przykład Jezusa umacnia. Jego krew poi daje duchowe orzeźwienie. A Maryja opatruje i troszczy się o swoich mężczyzn. To jest niesamowite! Chwała Panu!
Skarbnik oddziału nr 30 w Rawiczu. Wcześniej sekretarz oddziału.