Liturgia Słowa – 11.07.2021

Piętnasta Niedziela Zwykła

przejdź do czytań

(Am 7, 12-15)
Amazjasz, kapłan w Betel, rzekł do Amosa: „Widzący”, idź sobie, uciekaj do ziemi Judy! I tam jedz chleb, i tam prorokuj! A w Betel więcej nie prorokuj, bo jest ono królewską świątynią i królewską budowlą”. I odpowiedział Amos Amazjaszowi: “Nie jestem ja prorokiem ani nie jestem synem proroków, gdyż jestem pasterzem i tym, który nacina sykomory. Od trzody bowiem wziął mnie Pan i rzekł do mnie Pan: „Idź, prorokuj do narodu mego, izraelskiego!”

(Mk 6, 7-13)
Jezus przywołał do siebie Dwunastu i zaczął rozsyłać ich po dwóch. Dał im też władzę nad duchami nieczystymi i przykazał im, żeby nic z sobą nie brali na drogę prócz laski: ani chleba, ani torby, ani pieniędzy w trzosie. “Ale idźcie obuci w sandały i nie wdziewajcie dwóch sukien”. I mówił do nich: “Gdy do jakiegoś domu wejdziecie, zostańcie tam, aż stamtąd wyjdziecie. Jeśli w jakimś miejscu was nie przyjmą i nie będą was słuchać, wychodząc stamtąd, strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo dla nich”. Oni więc wyszli i wzywali do nawracania się. Wyrzucali też wiele złych duchów, a wielu chorych namaszczali olejem i uzdrawiali.

Komentarz

Dzisiejsze czytania dają nam przykład dwóch ciekawych misji zleconych przez Boga. Pierwszy przykład: prorok Amos. Jak sam siebie określił “Nie jestem ja prorokiem […] jestem pasterzem i tym, który nacina sykomory”. Mimo że prawdopodobnie nie miał on żadnego wykształcenia, był tzw. prostym chłopem z ludu, to miał głosić wyrocznie samego Boga. Ciekawe, prawda?

Drugi przykład: Dwunastu rozesłanych po Izraelu. Tych panów nie trzeba chyba przedstawiać, wiemy że wielu z nich również nie pobierało nauk w żadnej wyższej szkole, wielu utrzymywało się wcześniej z rybołówstwa. Na dokładkę mają iść w drogę bez pieniędzy, bez chleba, nawet ubrań na zmianę nie mają brać! Nie wiem jak wy, ale ja wolałbym mieć jakieś zapasy na drogę. Co się jednak okazuje? Że pójście na głodniaka pomaga w wyrzucaniu demonów i głoszeniu Dobrej Nowiny. Jaka z tego wynika nauka dla nas?

Bóg zaskakuje człowieka. Tak było, jest i będzie. Jednak za każdym zaskoczeniem kryje się Jego plan, w którym uwzględnił takie pierdoły jak jedzenie, picie, miejsce na spanie czy brak wykształcenia. Więc jak szalonego powołania by dla nas Bóg nie miał, pamiętajmy o dwóch rzeczach. Pierwsza – głoszenie Ewangelii na głodnego idzie lepiej. Druga – po pierwszym szoku okaże się, że jakimś dziwnym przypadkiem akurat ta droga będzie dawała nam największe spełnienie, szczęście i że wszystkie potrzebne nam na niej rzeczy będą nam dane. 

Zadanie

Pomyśl czy w Twoim życiu były już sytuacje, w których na początku było ciężko lub dziwnie, ale potem wszystko się magicznie ułożyło. Podziękuj za to Szefowi z góry.