Dziś chciałbym napisać kilka słów o naszym obozie formacyjnym w Rybojedzku. Zbliża on się wielkimi krokami, a zapisy kończą się już za trzy dni. Po co nam jest w ogóle taki obóz? Czy nie powinniśmy sobie zrobić wakacji od KSM-u?
Bądźmy szczerzy. Nie mogę dać świadectwa, jaki wspaniały jest KSM-owy obóz. Nie mogę, bo będzie to pierwszy obóz, na którym będę w całości. Do tej pory odwiedzałem jedynie obozy w Białej, Podgajach i Rybojedzku. Co mogę zatem napisać w tym artykule? Cóż, mogę napisać o tym, dlaczego dojrzałem, w końcu, do uczestnictwa w obozie. Dlaczego chciałbym, aby w Rybojedzku pojawili się wszyscy, którzy tylko mogą. Dlaczego obóz odbywa się w takiej, a nie innej formie. I jak się łatwo domyślić, o tym właśnie będę pisał :)

Zacznijmy ode mnie. Musiało minąć aż 10 lat, abym dojrzał do tego, że na obozie formacyjnym KSM-u należy być. Trochę sporo. Co mnie przekonało? Po pierwsze, chyba najłatwiejsze, to funkcja. Jako Prezes nie mam prawa usprawiedliwiać swojej nieobecności w Rybojedzku. Mógłbym jednak „nie dostać urlopu” w pracy i w ten sposób pominąć obóz w wakacyjnych planach. Pojawia się zatem „po drugie”. KSM to 10 lat mojego życia. Przez ostatnią dekadę działam w KSM-ie, a wraz ze mną inni KSM-owicze. Razem nie tylko działamy, ale też bawimy się, uczymy, spędzamy wspólnie czas. Mogę powiedzieć bez zawahania, że większość moich znajomych stanowią KSM-owicze. Z kim zatem spędzić wakacje jak nie z tymi, którzy są wokół mnie przez cały rok? Jest i „po trzecie”. Osobiście uważam, że nie ma czegoś takiego jak wakacje od Boga. Od wielu lat uczestniczę latem w pielgrzymkach pieszych czy rowerowych. Nie można przecież zmarnować dwóch miesięcy życia poprzez zastopowanie swojego rozwoju. Nie mówię, że trzeba poświęcić całe wakacje. Każdy w końcu potrzebuje odpoczynku od pracy i nauki. Ale może jeden wakacyjny obóz formacyjny to jednak dobry pomysł na wakacje?
Idea
Przejdźmy do idei obozu. Dlaczego w ogóle KSM organizuje takie wakacje? Dlaczego Zarząd podjął decyzję, że powinien pojawić się na obozie w jak największym składzie i jego członkowie kombinują jak mogą, żeby tylko uczestniczyć w obozie? Być może wiele osób nie zgodzi się z tym, co napiszę. Nie wiem nawet czy zgodzi się z tym Zarząd :) Piszę w końcu tylko w swoim imieniu i tak proszę traktować ten tekst :)
Jeśli miałbym wskazać najważniejsze cele obozu w Rybojedzku, wymieniłbym: integrację, formację i apostolstwo. Wiadomo oczywiście, że można by wymieniać inne cele: spędzenie czasu z Bogiem, dobrą zabawę, poznanie nowych ludzi. To jednak wydaje mi się oczywiste dla każdego KSM-owicza. Skupię się jedynie na trzech celach, które wymieniłem na początku.
Mogę zszokować pewne osoby stwierdzeniem, że kolejność priorytetów na tym obozie wygląda dokładnie tak, jak napisałem powyżej.
- Integracja
- Formacja
- Apostolstwo
Uważam jednak, że żaden z powyższych celów nie ma tak niskiego priorytetu, aby można go było usunąć z obozu. Dlaczego?
Integracja
Rybojedzko ma być źródłem siły dla KSM-u naszej diecezji. Jeśli mamy wspólnie działać i czynić wielkie dzieła, musimy się znać. Znać nie tylko tak, jak poznajemy się na spotkaniach, rekolekcjach, szkoleniach itd. Na obozie formacyjnym jesteśmy 9 dni. Widzimy się niemal 24 godziny na dobę. To daje ogromną szansę na poznanie drugiego człowieka od każdej strony. Ogromną motywacją do działania w KSM-ie jest przynależność do wspólnoty. Jeśli robimy coś razem, to nawet, gdy jest to bardzo trudne, jako wspólnota robimy to lepiej i raźniej. Jeśli znamy się dobrze, to zawsze znajdziemy kogoś, kto nam pomoże, spędzi z nami czas czy dobrze się zabawi. Mówiąc krótko. Musimy być wspólnotą. A Rybojedzko ma tą wspólnotę budować.
Formacja
Obóz w Rybojedzku jest skierowany przede wszystkim do KSM-owiczów. To tutaj mamy się poznawać, ale też rozwijać. Bo kto się nie rozwija ten nie stoi w miejscu, ale się cofa. Codzienne spotkania formacyjne i Msze Święte, kilka warsztatów i dyskusji, spowiedź, adoracja. To wszystko wymieszane i przesiąknięte dobrą zabawą. Wszystko razem ma sprawić, że KSM-owicz spędzi czas w zabawie (w końcu to wakacje!) i zadba o swój rozwój (w końcu to KSM-owicz!).

Apostolstwo
Wiele oddziałów walczy z ogromnym problemem braku nowych członków. Zakładanie nowych oddziałów idzie „jak po grudzie”. Gdzie zatem prowadzić apostolstwo, jak nie w czasie takiego obozu, gdzie każdy KSM-owicz może swoją postawą i radością świadczyć o tym, jak wspaniała jest to wspólnota. Warto na taki obóz zaprosić ludzi, którzy przewijają się gdzieś wokół oddziału. Warto zaprosić osoby, które chcą założyć KSM, aby poznały naszą wspólnotę i jeszcze bardziej przekonały się w swojej decyzji.
Rozważając powyższe aspekty nie muszę już chyba odpowiadać na pytania:
- Czy obóz jest dla wszystkich KSM-owiczów, czy tylko dla tych młodszych?
- Czy obóz 18+ jest alternatywą czy dodatkiem dla Rybojedzka?
- Czy warto żeby w Rybojedzku był jeden turnus na 90 osób, czy dwa po 45?
Wydaje mi się, że każdy, kto przeczytał moje przemyślenia wie, jakie jest moje zdanie w powyższych tematach.
Zapraszam więc wszystkich KSM-owiczów na obóz w Rybojedzku. Małych, dużych, wysokich, niskich, młodych, starych, kobiety, mężczyzn… Chciałbym, aby nie zabrakło tam nikogo. Termin zgłoszeń mija już 20 czerwca, więc proszę zgłaszajcie się, jeśli już wiecie, że jedziecie, a jeśli jeszcze się nie przekonaliście to myślcie i nie zapomnijcie odwiedzać Servitusa w najbliższych dniach :)
przejdź na stronę Wakacji z KSM i dowiedz się więcej
zobacz wydarzenie na Facebooku
Analityk biznesowy, informatyk, mąż swojej żony, Instruktor KSM i Lider KSM Archidiecezji Poznańskiej, Prezes Zarządu Diecezjalnego KSM Archidiecezji Poznańskiej w latach 2013-2015, Członek Zarządu w latach 2012-2013, dawniej Prezes Oddziału KSM nr 78 Poznań Wola. W latach 2015-2018 kierownik Diecezjalnej Sekcji Projektowo-Finansowej.