KSM w Archidiecezji Poznańskiej

Dnia 1 lutego 1997 roku Arcybiskup Metropolita Poznański Juliusz Paetz reaktywuje Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Archidiecezji Poznańskiej słowami:

Mając na uwadze dobro duchowe młodzieży katolickiej oraz potrzebę ożywienia duchem Ewangelii porządku doczesnego, działając na podstawie przepisów Prawa Kościelnego, eryguję Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Archidiecezji Poznańskiej.

Jednocześnie 15 lutego tego roku Ksiądz Arcybiskup mianuje Asystentem Diecezjalnym KSM ks. Marka Matybę, a dwa dni później ks. Ryszarda Adamczaka. Ks. Marek, jakiś czas później, tak wspomina tamtą chwilę:

Tak naprawdę tę działalność rozpocząłem znacznie później, ponieważ wtedy, w lutym, nie wiedziałem czym jest KSM. Na początku musiałem go poznać, cofnąć się do początków i odbyć wiele rozmów i spotkań z księżmi z innych diecezji (…). To było wspaniałe, ponieważ wyciągając wnioski z tych rozmów, nie powielaliśmy błędów z tych diecezji, w których KSM już działał. W końcu historia jest najlepszą nauczycielką życia.

3 miesiące później, dnia 27 maja powołano Tymczasowy Zarząd Diecezjalny, którego Prezesem zostaje Jarosław Kocik i niespełna miesiąc później, poznański KSM otrzymuje osobowość prawną. Rozpoczynają się pierwsze wyjazdy, rekolekcje, spotkania, dyskusje i, co najważniejsze, zakładanie pierwszych oddziałów.

Pierwsze kroki

Już we wrześniu tego samego roku powstaje pierwszy oddział w naszej archidiecezji – przy parafii p.w. św. Marcina w Swarzędzu. Tak rusza oddziałowa lawina. Jeszcze w 1997 roku zostają założone oddziały w Luboniu, Ruchocicach, Szamotułach, Poznaniu, Opalenicy, Śmiglu, Wirach… Ta lawina toczy się nieustannie do dnia dzisiejszego. Z różną wszakże prędkością… Po 5 latach działalności KSM w archidiecezji poznańskiej, ich liczba sięga prawie cudnej Siedemdziesiątki (65).

Ale cofnijmy się jeszcze w czasie.

Niespełna rok po wznowieniu działalności KSM-u w archidiecezji, w Arcybiskupim Seminarium Duchownym w Poznaniu zawiązuje się kleryckie koło KSM. Przecież KSM to nie tylko świeccy. KSM-owicze potrzebują duchownych asystentów, kierowników duchowych, spowiedników. W kole kształtują się przyszli asystenci. Mało tego, do seminarium wstępują wkrótce pierwsi członkowie KSM.

Pełni entuzjazmu, poznańscy KSM-owicze, krocząc śladami swych wielkich poprzedników, podejmują pierwsze dzieła poświęcone Bogu, Ojczyźnie i Kościołowi. Najpierw są to raczej “dziełka”, służące integracji KSM-owiczów oraz szerzące idę KSM-u wśród młodych. Zabawy, konkursy, turnieje, pierwsze wyjazdy integracyjne.

W archidiecezji powstają inicjatywy organizacji wspólnych adoracji i czuwań oraz rekolekcji i szkoleń kierowanych do członków Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży. Młodzi KSM-owicze wyjeżdżają do Marianówki, Powidza, Krakowa, później do Lubonia, Poronina, Piłki, Białej i Gostynia. Spotykają się z seniorami KSMŻ i KSMM, czerpiąc motywację i pomysły do aktywnej działalności.

Wciąż jednak brakuje w diecezji członków z legitymacją, odznaką i, oczywiście, przyrzeczeniem. Napięcie i entuzjazm w diecezji wzrasta z każdym upływającym dniem, zbliżającym kandydatów KSM-u do upragnionego przyrzeczenia. Jeszcze rekolekcyjne przygotowania, próba generalna i nadchodzi ten wyśniony dzień…