W kwietniu i w maju w ramach przygotowań do Marszu dla Życia odbyły się spotkania pro-life w oddziałach KSM na terenie naszej archidiecezji. Po co te spotkania?

Wielu z nas nie było nigdy na Marszu dla Życia albo było na nim bez głębszego zastanowienia się, refleksji, co chcę w ten sposób pokazać innym i jaki ma to cel. Ostatnio możemy w naszym społeczeństwie zaobserwować ogromną potrzebę  manifestowania swoich poglądów i przekonań. Wiele osób nie ma wyrobionego zdania na konkretne tematy albo jest im to całkowicie obojętne. Idąc na Marsz, wiem, jakie wartości są dla mnie ważne i co sam chcę pokazać – chcę pokazać, że jestem za życiem, bez względu na to, kto jaki jest, jaki ma status ekonomiczny, pozycję społeczną, itd. Każdy zasługuje na to, aby być poważanym w społeczeństwie i mieć swój słyszalny głos. A co, jeśli pewnym grupom ten głos się zabiera? My chcemy właśnie zrobić coś, aby inni ich usłyszeli  i aby ci „niezdecydowani” mieli wybór.

Marsz dla Życia "Każdy jest ważny", 11.06.2017

W tym roku chcemy w szczególności, aby grupy wykluczane ze względu na specjalne potrzeby, usłyszały głos reszty społeczeństwa, który im mówi „Macie nas!”, „Pomożemy ci!”. Chcemy, aby w trudnościach ludzie wiedzieli, gdzie mogą szukać pomocy i żeby wiedzieli, że ta pomoc w ogóle jest dostępna.

Na spotkaniach pro-life omawialiśmy wiele kwestii, ale przede wszystkim skupiliśmy się na nas samych, na tym jaki my mamy stosunek do innych, czy jesteśmy tymi „pomagaczami”, czy raczej „gnębicielami”. Bez wzajemnego szacunku nie da się zbudować niczego. Jak szanować i walczyć o  życie człowieka, którego nie znamy, jeśli nie szanujemy osób, które żyją obok nas?

Tak o spotkaniu w Konarzewie pisze Marianna:

Nie zawsze mamy możliwość pogadania na tematy pro-life, nie zawsze przychodzi nam do głowy zorganizowanie czegoś właśnie w tym kierunku. Spotkanie, na którym był to główny temat pozwoliło na dowiedzenie się czegoś nowego, ale także na podzielenie się z innymi swoimi przemyśleniami. Usłyszenie, jak inni podchodzą do tematu życia i co robią w tym kierunku, spowodowało potrzebę zweryfikowania swojego zachowania i zachęciło do dalszego działania.

Kochani, działajmy! Obejrzyj się dookoła i zobacz czy nie ma potrzebującego stojącego obok. Pokaż i powiedz mu „Masz mnie!”. Pamiętajcie, dobro wraca! :)