W czasie Wielkiego Postu dobrze jest zadbać o dobrą spowiedź. Na nasze szczęście Kościół sformułował nam na nią przepis w pięciu punktach:

  1. Rachunek sumienia.
  2. Żal za grzechy.
  3. Mocne postanowienie poprawy.
  4. Szczera spowiedź.
  5. Zadośćuczynienie Panu Bogu i bliźniemu.

Pierwsze dwa

Myślę, że pierwsze dwa są gruntownymi i bez ich spełnienia nie powinniśmy podchodzić do spowiedzi, ponieważ nie odbędziemy wtedy czwartego warunku. Jasne, każdemu zdarza się taka spowiedź chwilę przed mszą lub nawet na niej, kiedy bardzo chcemy uczestniczyć w pełni w Eucharystii, ale nie zaplanowaliśmy wcześniej spowiedzi, nie mieliśmy na nią czasu. Ja jednak jestem zwolennikiem spokojnych spowiedzi, wolę iść na mszę wieczorną żeby zdążyć się wyspowiadać przed, niż biec na poranną z rodzicami, wpaść do kościoła spóźniona i szukać wolnego konfesjonału żeby spowiadać się na mszy. Wolę sobie zaoszczędzić stresu tym że czegoś zapomnę powiedzieć, wszystko, co chcę wyznać, o co zapytać zapisuję wcześniej na kartce. Niektórzy mogą martwić się, że mogliby taką karteczkę zgubić, dam wam tu pomysłową radę: można się podpisać, jak ktoś znajdzie odda właścicielowi! A tak na poważnie, ja spisuję taką karteczkę przed wyjściem i wrzucam ją w piec zaraz po wejściu do domu, takim sposobem zmniejszam prawdopodobieństwo, że wpadnie ona w niepowołane ręce.

Konfesjonał

fot. pixabay.com

Mocne postanowienie poprawy i zadośćuczynienie Panu Bogu i bliźniemu

Myślę, że te warunki sprawiają nam najwięcej trudności, nawet gdy do spowiedzi przystąpimy na spokojnie. Mocne postanowienie poprawy? Ale przecież ja na pewno zrobię to znowu! Myślimy tak, bo znamy samych siebie i pewnie nie raz próbowaliśmy przestać podnosić głos na rodzeństwo lub przestać kłócić się ze zmęczoną mamą i  mimo postanowień, że tego więcej nie zrobimy, nigdy nam nie wychodziło. Znasz to? W takich sytuacjach dobrze jest dążyć do celu małymi kroczkami, dla przykładu przepraszać za każdym razem gdy zdasz sobie sprawę że znowu krzyczysz na siostrę. Z czasem, już w trakcie kłótni zorientujesz się, że krzyczysz i obniżysz ton, a z czasem nauczysz się rozmawiać, zamiast walczyć na głosy. Dobre postanowienie poprawy to sztuka umiejętnego planowania, wiadomo przecież, że nie od razu Rzym zbudowano. Dobrze też pamiętać, że gdy podejmiemy pracę nad naszymi słabościami to każdy upadek będzie bolał bardziej, ale my jesteśmy przecież wytrwali w działaniu, prawda?

Zadośćuczynienie

Spowiednik zawsze zadaje nam dziesiątkę różańca, litanię lub koronkę do Miłosierdzia Bożego. Musimy jednak pamiętać, że jest to tylko część pokuty i musimy zadbać, aby wzbogacić ją o konkretne uczynki. Nie zawsze jest to łatwe, bo o ile w przypadku kłamstwa lub kradzieży, to wystarczy jedynie powiedzieć prawdę lub oddać skradzioną rzecz (i nie musimy się długo zastanawiać, jak odpłacić krzywdę osobie, względem której ten grzech popełniliśmy). Wracając do przykładu krzyczenia na siostrę, myślę że warto pomyśleć o tym, żeby następnym razem, gdy przyjdzie ze szkoły i będzie miała milion zmyślonych historii, którymi musi się podzielić, to warto ją po prostu wysłuchać. Albo wziąć na lody bez okazji. Nie chodzi mi tu oczywiście o akcje typu „Agnieszka, wczoraj na Ciebie krzyczałam bez powodu, za to wezmę Cię na lody”, chodzi o to, żeby po oddaleniu się od niej, spróbować się jakoś znowu zbliżyć.