Chyba każdy z nas zna wszystkie stacje drogi krzyżowej. Ale czy kiedyś próbowaliście się zastanowić nad tym, o czym one mówią i jakich aspektów naszego życia dotyczy każda z nich?

Stacja XIII – Pan Jezus zdjęty z krzyża

Bóg umarł.

Zaraz po Jego śmierci rozpoczęło się trzęsienie ziemi, a część dusz, które wyzwolił z Otchłani, wróciło do ciał i pokazało się w Jerozolimie. Większość osób bardzo się przestraszyła. Na Golgocie pozostali tylko przyjaciele Jezusa – Jego Matka, niewiasty, uczniowie i nawróceni rzymscy żołnierze.

Krzyż na tle ciężkiego nieba barwy ołowiu otaczało zewsząd niespotykane milczenie.
Wystraszeni mieszkańcy Jerozolimy siedzieli pozamykani w domach. W tym samym czasie pierwszy Kościół adorował swojego Zbawiciela w nastroju pełnym żałoby, ale i chwały. Była to chwila pełna powagi i uznania dla cierpienia Odkupiciela oraz Jego Matki, Współodkupicielki.

Józef z Arymatei wraz z Nikodemem uzyskali od Piłata zgodę na zabranie ciała. Zdjęli je z krzyża przy pomocy żołnierzy. Zdejmowali Jego ciało z największą czcią i uwagą, jakby nie chcieli, żeby cokolwiek mogło sprawić Mu dodatkowy ból. Uczniowie Pana Jezusa złożyli Jego ciało w ramionach Najświętszej Matki, by mogła przytulić je ostatni raz do swojego serca.

Stacja XIV – Pan Jezus złożony do grobu

Gdy ciało zostało złożone na noszach, stało się prawdziwą Arką Przymierza – znakiem Bożej obecności i opieki. Pierwsi chrześcijanie w ten sposób zanieśli swojego Zbawiciela do grobu śpiewając żałobne psalmy.

Grób znajdował się w grocie, do której nie wpadało wiele światła. Musieli oświetlać sobie pochodniami wnętrze grobowca składając w nim Światłość ze Światłości. Na koniec kilku mężczyzn i żołnierzy przywaliło wejście ogromnym kamieniem.

Ale to wcale nie był koniec! Bóg z największego zła potrafi wyprowadzić dobro. Tylko przez to zło, Bóg mógł dokonać największego dobra w całej historii. Tylko w ten sposób mógł pokazać nieskończoną miłość do nas, sam inicjując cały zbawczy plan. Potwierdzenie tego znajdziemy w Orędziu Wielkanocnym śpiewanym podczas Mszy Wigilii Paschalnej:

O, jak przedziwna łaskawość Twej dobroci dla nas! O, jak niepojęta jest Twoja miłość: aby wykupić niewolnika, wydałeś swego Syna. O, zaiste konieczny był grzech Adama, który został zgładzony śmiercią Chrystusa! O, szczęśliwa wina, skoro ją zgładził tak wielki Odkupiciel!

Grób nie jest znakiem rozpaczy, ale nadziei. Jest świadkiem zmartwychwstania Chrystusa. Składa nam nieme świadectwo:
– Józefie, chciałbym pożyczyć grób.
– Mistrzu… To nowy grób wykuty dla mnie i dla mojej rodziny…
– Spokojnie, potrzebuję go tylko na weekend.