Wszystkim Czytelnikom szukającym odpowiedzi na to pytanie, pragnę wyjaśnić, że nie będzie to poradnik młodego harcerza. Tych zaś, którzy z trudem przebrnęli przez prawnicze rozważania w poprzednich numerach zapewniam, że na chwilę odejdziemy od norm postępowania i paragrafów.

Pierwsza refleksja wyda się Wam, być może, nieco banalna, niemniej jednak w mojej opinii od niej należy zacząć. Na pewno znacie to uczucie, kiedy po długiej zimie zza chmur wychodzą pierwsze wiosenne promyki słońca, a na twarzy daje się odczuć powiew ciepłego wiatru. Człowiek, wraz z całym otaczającym go światem, nabiera wtedy ochoty do życia i do działania. Nie mam teraz na myśli tego, aby całą wspólnotą wyjeżdżać zimą do egzotycznych krajów byleby tylko nie opadła w nas chęć do pracy. Strach pomyśleć, co by na taki pomysł powiedzieli skarbnicy. Chciałam tylko podkreślić, że motywacja wzrasta, kiedy człowiek czuje ciepło – nie tylko promieni słonecznych, ale również wspólnoty, w której się znajduje. Razem łatwiej jest pokonywać trudności i zdobywać nowe doświadczenia.

Kolejnym warunkiem skutecznego motywowania członków do zwiększania ich aktywności jest pogłębianie znajomości celów Stowarzyszenia. Nawet jeżeli prosimy kogoś, żeby zrobił jedną, małą rzecz, to musimy sprawić, aby miał on świadomość celu, ku któremu wspólnie zmierzamy oraz roli, jaką ma odegrać w osiągnięciu zamierzonego rezultatu. Nie możemy też zapominać o drobnych podziękowaniach, pochwałach, miłych słowach, które będą ukoronowaniem cudzego wysiłku. Byłam świadkiem podsumowywania wielu przedsięwzięć podejmowanych w KSM i muszę powiedzieć, że często rozpamiętywanie błędów całkowicie przesłania nam pozytywny aspekt wykonanej pracy. Mamy przecież prawo się mylić, a Panu Bogu nie zależy w końcu na najlepiej i najbardziej profesjonalnie przygotowanych akcjach, tylko na zbawieniu naszych dusz. Błędy można naprawić przy kolejnej okazji, a zadręczanie się błahostkami obniża motywację nie tylko pojedynczych członków, ale całej wspólnoty.

Dobre Kierownictwo powinno też umieć odróżnić motywowanie członków od manipulowania nimi. Manipulacja, w przeciwieństwie do motywacji, polega na takim oddziaływaniu na drugiego człowieka, aby realizował on cele manipulatora. Sztuką zaś nie jest wmawianie komuś, że czegoś pragnie, ale takie rozwijanie ducha i umysłu członków Stowarzyszenia, aby oni sami, z całą świadomością, chcieli również przyczyniać się do osiągania celów całej wspólnoty. Aby cele KSM-u były również ich celami.

Na zakończenie nie można zapomnieć o wspólnej modlitwie, którą można podejmować w wielu różnych formach, takich jak Eucharystia, adoracja Najświętszego Sakramentu, dni skupienia czy rekolekcje. Trudno motywować człowieka, którego serce jest zamknięte na działanie Ducha Świętego, a pewne zranienia może uleczyć tylko łaska Boża. Nie próbujmy zatem zaczynać niczego bez powierzenia się Najwyższemu.