Wiesz dlaczego Kraków? Dlaczego właśnie tam młodzież wybiera się na wakacje? Dlaczego warto jechać na ŚDM? Na takie pytania odpowiedziały młode osoby, które dla chwały Pana Boga pragną spędzić kilka dni lipca w towarzystwie młodzieży z całego świata.

Po pierwsze: LUDZIE
Ludzie młodzi, pełni życia, mający takie problemy jak Ty i ja, ale tak jak ja i Ty- wierzący. Z kim możesz dzielić się świadectwem swojego życia jak nie z drugim człowiekiem? Dodatkowo, to nie jakiś tam człowiek. To człowiek, który myśli podobnie jak Ty. Który ma swój bagaż doświadczeń, Pana Boga i także ma Ci coś do powiedzenia na temat Zbawcy. A język angielski? Nie martw się – uwierz, oni też się pewnie boją. Ale czy ten lęk jest potrzebny? Nie! Nie jest potrzebny nikomu! Mówię Ci, z Nim damy radę!
Po drugie: OJCIEC ŚWIĘTY FRANCISZEK
Czy byłeś kiedykolwiek w Rzymie? Ja miałam przyjemność być na placu św. Piotra i usłyszeć Papieża. Ale słuchać Go w Polsce? Okazja niesamowita! Nie tylko zwykłe słuchanie audiencji. To Droga Krzyżowa i Msza Święta. I to z Papieżem! Przeżyłeś to kiedyś? Ja też nie ;) Teraz wiesz dlaczego warto? Też tak myślę :) Odwagi!

domnika-mosionDominika Mosion
Leszno

Dlaczego chcę jechać do Krakowa? Bo to jest niesamowita szansa, łaska od Pana Boga, przeżycia Światowych Dni Młodzieży w swoim kraju będąc (jeszcze) młodą osobą – kto wie kiedy odbędą się ponownie Światowe Dni Młodzieży w Polsce. Przypominają mi się opowieści mojej mamy, jak to ona za młodu była na spotkaniu z Janem Pawłem II w Częstochowie. Zawsze marzyłam, żeby móc też pojechać na takie spotkanie, żeby móc na żywo posłuchać papieża, spotkać młodych z innych krajów, kultur, z każdego zakątka na Ziemi i wspólnie dzielić się i cieszyć z tego, że Pan Bóg jest i nas kocha, przeogromnie kocha. To będzie mój pierwszy raz na ŚDM. Myślę, że będzie to również niesamowity czas łaski i jedności młodych. Czas wspólnej modlitwy i ewangelizacji. Czuję, że będzie to ogromne doświadczenie miłości miłosiernej Pana Boga. Pomimo tych wszystkich ostrzeżeń, że może być niebezpiecznie, że to za dużo ludzi, że trzeba uważać na kieszonkowców czy innych tam… ufam Panu Bogu, bo tam gdzie On jest, tam jest Miłość i Pokój, a gdzie dwóch albo trzech gromadzi się w Jego Imię, tam On jest – a nas ma tam być ho… ileś tysięcy! Ufam Mu i jadę do Krakowa, by spotkać Go w drugim człowieku, we wspólnocie młodych.

ad516503a11cd5ca435acc9bb6523536Małgorzata Karłyk
Wschowa

Sama często zadaję sobie to pytanie i jeszcze nie potrafię na nie odpowiedzieć. Wychowałam się w rodzinie katolickiej, więc już od dziecka słyszałam o Spotkaniach Młodych z całego świata z Papieżem. W tym roku jest to niepowtarzalne wydarzenie, bo organizowane w Polsce więc na początku pomyślałam, że muszę tam być, bo druga taka okazja może nie pojawić. Jednak gdy zastanowię się nad tym dłużej i poszukam odpowiedzi w głębi serca, to myślę, że jest to tęsknota, tęsknota za miłością. Żyjemy w czasach, w których na co dzień ludzie są zabiegani, zestresowani, zapracowani, nie mają czasu dla siebie i bliskich. Gdy tylko zatrzymasz się choć na chwilę i zastanowisz nad swoim życiem, możesz odczuć, że jesteś samotny/a i choćby na twoim koncie były same sukcesy zawodowe, to czujesz, że czegoś Ci jednak brakuje do pełni szczęścia. Tej pustki, którą odczuwasz w sobie, nie zdołasz zapełnić żadnymi substytutami, które oferuje Ci dzisiejszy świat. Mam wielu znajomych, którzy szukają poczucia szczęścia w imprezach, używkach, przelotnych znajomościach. Niestety na dłuższą metę to się nie sprawdza. Tę pustkę może zapełnić jedynie Miłość jaką każdego dnia oferuje Ci Bóg. Światowe Dni Młodzieży są świetną okazją do odnalezienia siebie i wzmocnienia swojej wiary. Każdego dnia tego niezwykłego roku – Roku Bożego Miłosierdzia – uczę się patrzenia na drugiego człowieka z miłością. To dobra okazja do sprawdzenia siebie jako wolontariuszki podczas ŚDM w Krakowie. Pomimo tego, że jeszcze nie mam przydzielonej funkcji, nie wiem, jakich ludzi tam spotkam, gdzie będę spać, to wierzę, że będzie to niesamowita przygoda. „Jezu, ufam Tobie” to słowa, które prowadzą mnie każdego dnia

ad516503a11cd5ca435acc9bb6523536Gosia
Białogard

Wakacje to czas, który należy dobrze spędzić. Nie powinniśmy tylko siedzieć w domu. To taki okres, w którym możemy się wyszaleć, ale też przeżyć przygody i mieć z nich wspaniałe wspomnienia.
Kiedy usłyszałam o Światowych Dniach Młodzieży pierwszy raz, chciałam na nie pojechać, bo jak wiadomo, jest to okazja, by zobaczyć papieża Franciszka. Dopiero po jakimś czasie, po wielu rozmowach z wolontariuszami, księżmi czy też rówieśnikami, zaczęło do mnie docierać jak ważne i niesamowite dla mnie, jako chrześcijanki, wyjazd ten może mieć znaczenie. A do tego, po długich namysłach, sama zapisałam się na wolontariat krótkoterminowy w ramach Dni Diecezji w Poznaniu.
Podjęłam takie decyzje, ponieważ wiem, że moja mama, czy też osoby, które kiedyś w czymś takim uczestniczyły mają świetne wspomnienia. ŚDM dają okazję być razem, modlić się, śpiewać czy też porozmawiać z osobami z całego świata. Dla mnie jest to niesamowite, że ludzie z różnych krajów spotykają się w jednym miejscu, by wspólnie się modlić i przeżywać ten czas z Papieżem. Dla nas, Polaków, jest to niesamowite, ponieważ odbędzie się w naszym kraju.
Niestety jest też część osób, która nie pojedzie, bo się boi. Czy też Rodzice nie pozwolili im jechać z obawy przed tym, że może się coś stać. Jest to zrozumiałe, jednak nie do końca. Doskonale wiemy i widzimy co się dzieje na świecie, czy też u nas, w Europie. Do tego media społecznościowe czasem aż za bardzo nas straszą. Jednak osobiście uważam, że w Krakowie będzie bezpiecznie i nic się nie stanie. Bo tak naprawdę krzywda może nam się stać wszędzie. Nie oszukujmy się. Mogę jechać do szkoły, pracy, czy nawet do kawiarni i może mi się coś przydarzyć. A jadąc tam, jadę by być jeszcze bliżej Boga, więc dlaczego miałoby mi się coś stać? Ufam Mu i dzięki temu naprawdę wierzę, że nic mi się nie stanie. Osoby, które tak nas straszą przed wyjazdem tak naprawdę nigdy nie uczestniczyły w czymś takim i tylko (zazwyczaj) w telewizji usłyszały informacje które nie mają potwierdzenia. Moja babcia przez chwilę chciała mnie przekonać do zmiany decyzji, ale po stwierdziła, że mam rację i dobrze, że pojadę do Krakowa. Dlatego też jako chrześcijanka, ale też jako członek Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, bardzo się cieszę, że mogę tam pojechać.
Warto zaufać Bogu i wierzyć, że nic złego się nie przydarzy. To On nad nami czuwa i wierzę, że ma nas w Swojej Opiece i pragnie dla nas jak najlepiej. Dlatego chcę jechać do Krakowa, zobaczyć Papieża, pomodlić się z nim, ale też i wszystkimi pielgrzymami i wierzę, że Bóg będzie obecny wśród nas i naprawdę nic złego nam się nie stanie!

Paulina StrzyżewskaPaulina Strzyżewska
Poznań