Drodzy KSM–owicze! Rozpoczynamy szczególny czas, jakim co roku jest Wielki Post. Tegoroczny jest szczególny, bo przeżywany w Nadzwyczajnym Jubileuszu Miłosierdzia. Warto nad tematem miłosierdzia się pochylić.

O Bożym miłosierdziu mówimy, że jest nieograniczone. To prawda. Już nieraz przypominałem, że nie ma takiego grzechu, którego Bóg nie chciałby nam przebaczyć. A jednak nie wszyscy otrzymują rozgrzeszenie. Dlaczego? Czyżby miłosierdzie Boga było czymś ograniczone? Czy Bóg stawia jednak jakieś warunki? Tak. Moi drodzy, tak jak napisałem i tego nie cofam, nie ma grzechu, którego Bóg nie chciałby nam przebaczyć. Nasze zachowanie odgrywa jednak tutaj też ważną rolę – musimy uznać, że zgrzeszyliśmy, chcieć się poprawić i szukać miłosierdzia u Boga, czyli w sakramencie pokuty i pojednania. Nie ma innej drogi doświadczenia miłosierdzia Boga. Niby to takie proste, a jednak człowiek ma z tym problem. Dlatego też św. Jan Paweł II już wiele lat temu postawił diagnozę, że największym grzechem współczesnego człowieka jest brak poczucia grzechu.

Przykład konkretny – gdy Jubileusz Miłosierdzia był ogłaszany, część mediów skupiła się na tym, iż Papież Franciszek dał pozwolenie wszystkim kapłanom przez cały rok udzielać rozgrzeszenia i zdejmować ekskomunikę za grzech aborcji. Media poniekąd dały pewną katechezę, pewnie niektóre niechcący, bo ukazały właśnie, że nawet za taki śmiertelny grzech można uzyskać Boże miłosierdzie. Trzeba tylko (nie do końca adekwatne słowo) uznać, że popełniło się grzech, a więc w tym przypadku, że zabiło się dziecko.

O Bożym miłosierdziu wielu chciałoby mówić w oderwaniu od grzechu, a tak się nie da. Świat nie cierpi na brak Bożego miłosierdzia. Świat XXI wieku cierpi właśnie na tę chorobę, o której mówił św. Jan Paweł II. Ludzie uważają, że nie grzeszą, więc nie widzą powodu do żalu, a tym bardziej do proszenia Boga o wybaczenie. Utrata poczucia grzechu… Trzeba nam się modlić, byśmy i my jej nie utracili.

W bulli ogłaszającej Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia Papież Franciszek napisał:

miłosierdzie (…) wyraża zachowanie Boga w stosunku do człowieka, któremu to ofiaruje kolejną możliwość okazania żalu, nawrócenia, uwierzenia.

Widzimy, że Papież mówi i o grzeszniku, i o żalu, i o nawróceniu. Nie da się myśleć o Bożym Miłosierdziu w oderwaniu od grzechu!

Otwierajmy się na Miłosierdzie Boga ;) Owocnego przeżycia Wielkiego Postu!

Z KSM-owym GOTÓW!