To nasz setny artykuł. Za kilkanaście dni minie rok działania reaktywowanego Servitusa. Z perspektywy czasu mogę tylko skwitować, że zrobiliśmy kawał dobrej roboty. A jeszcze tyle przed nami!

Po roku Servitus to:

Coś się zmieniło

Jeszcze w listopadzie ubiegłego roku ciężko było zabrać się za reaktywowanie Servitusa. Po co zaczynać odgrzebywać coś starego, jakbyśmy mało mieli na głowie. Niepochlebne zdanie o Servitusie miało wielu. Z każdym kolejnym dniem, z każdym artykułem, przychodziła jednak coraz większa satysfakcja z pracy. Coś się faktycznie zmieniło. Dzięki Wam, dzięki tym 31 autorom, dzięki wszystkim czytelnikom, magazyn jest tworzony na poziomie, odzyskał swoją renomę, jaką miał przed laty.

Dzięki! Każdemu, kto współtworzy dzisiejszego Servitusa. Wszystkim razem i każdemu z osobna. Dwom Nataliom, Karolinie, Marzenie, Filipowi, Michałowi, Markowi i innym za to, że udało nam się wypracować pewną koncepcję, którą teraz realizujemy.

Każdy z nas kojarzy już Servitusa, sam z siebie co jakiś czas zagląda, sam szuka, przesyła teksty i propozycje rozwoju. Prowadzimy cykle, poruszamy istotne dla KSM-owicza tematy. Servitus spełnia swoją misję. Ta praca ma sens!

Świętując, zapraszamy do dalszego współtworzenia naszego miejsca w sieci! :)