Otworzyć się na Ducha Świętego. Poddać się Jego wyzwalającej mocy. Uwierzyć w niestrudzoną Bożą miłość i zacząć nią żyć. Dać się ponieść, zamiast iść pod wiatr.


Liturgia Słowa – 07.06.2014
Niedziela Zesłania Ducha Świętego

przejdź do czytań

Słowo

(Dz 2,1-4)
Kiedy nadszedł dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu. Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wiatru, i napełnił cały dom, w którym przebywali. Ukazały się im też języki jakby z ognia, które się rozdzieliły, i na każdym z nich spoczął jeden. I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić.

(J 20,19-23)
Wieczorem w dniu Zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, gdy drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: Pokój wam! A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane.

Komentarz

W niedzielę obchodzimy Święto Zesłania Ducha Świętego. Dlatego też nie dziwi nas fakt, że liturgia bogata jest w wydarzenia z Nim związane.

Jak głosi historia, zstąpienie Ducha Świętego, zapowiedziane już w Starym Testamencie, ponownie zostało przepowiedziane już przez Jezusa podczas Ostatniej Wieczerzy: A Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem. (J 14,26)

W Ewangelii jednak ponownie powracamy do dnia Zmartwychwstania, kiedy to Jezus nawiedza swoich uczniów i nakazuje aby otworzyć się na Ducha Świętego, czyli poddać się Jego wyzwalającej mocy: uwierzyć w niestrudzoną Bożą miłość i zacząć nią żyć. Dać się ponieść, zamiast iść pod wiatr. Doświadczając działania Ducha Świętego przestajemy narzekać na życie i męczyć się rytualną religijnością, a stajemy się tym, kim mamy być z natury: dziećmi Boga i braćmi dla siebie.

W wydarzeniu tym została również zawarta tajemnica ustanowienia Sakramentu Pojednania. I właśnie w tym wszystkim możemy odkryć nieskończoną miłość Boga. Daje on człowiekowi szansę powstania z upadku i jednocześnie daje nam Pocieszyciela, który umacnia nas w wierze i obdarza darami.

Świadectwo

Chciałabym wspomnieć o mieszance, jaką jest Sakrament Pojednania z mocą Ducha Świętego. Przed ważnymi dla mnie wydarzeniami (trudnym egzaminem, ważnym spotkaniem lub gdy pojawia się jakiś problem), zawsze odczuwam wyjątkową potrzebę skorzystania z Sakramentu Pojednania. Czuję się wtedy pewniej. Wiem, że w trudnej sytuacji Bóg jest ze mną i cokolwiek się wydarzy, On czuwa. Łatwiej wówczas odnosić sukcesy i przyjmować porażki. Nie chodzi wcale o to, że gdy grzeszę, Boga przy mnie nie ma i się mną nie opiekuje. Człowiek żyjąc w grzechu trudniej dostrzega Bożą obecność i Jego działanie. Czasami wręcz buntuje się i wszystko, co złe, zrzuca właśnie na Niego. Wtedy nie ma mowy, żeby jeszcze poczuć działanie Ducha Świętego i korzystać z jego darów. Z Bożą pomocą nawet najtrudniejsze rzeczy stają się wykonalne, a darów Ducha Świętego nie zastąpią żadne kursy i szkolenia radzenia sobie w trudnych sytuacjach.