„Przyjacielu, jakże tu wszedłeś nie mając stroju weselnego?” (Mt 22,12)

Rozpoczął się już sezon upałów. Bezchmurne niebo zachęca do wyjścia na spacer lub na boisko. Jednak mimo tych niesprzyjających okoliczności trzeba poświęcić swój czas na szkołę czy Eucharystię. Nie każdy ma tyle szczęścia, by w niedzielne południe odpocząć od spiekoty w chłodnej gotyckiej katedrze. Zazwyczaj w naszych nowoczesnych kościołach jest duszno i goręcej niż na dworze. Prowokuje to nas do wybierania strojów bardziej wygodnych niż godnych.

Nasz ubiór jest uzależniony od tego, w jakim kontekście nawiedzamy kościół. Stanisław Krajski (specjalista savoir vivre) wyróżnia trzy takie sytuacje: gdy nieplanowanie wstępujemy na krótką modlitwę, gdy uczestniczymy w Mszy w dzień powszedni i gdy uczestniczymy w niedzielnej Eucharystii.

W pierwszym wypadku ubiór powinien być stosowny. Nie możemy wejść do kościoła w stroju plażowym czy sportowym – nie może być to strój gorszący. Zobaczmy przez analogię – czy odwiedzilibyśmy w krótkich spodenkach lub dresach biskupa albo premiera?

Przy codziennej Mszy powinniśmy zachować strój przysługujący wizycie towarzyskiej. Niedopuszczalny jest strój roboczy – nasz ubiór świadczy o stosunku do gospodarza.

Udział w niedzielnej Mszy świętej ma rangę wyższą niż uroczysta wizyta towarzyska. Powinien więc być to ubiór szczególnie odświętny i elegancki.

Kobiety

Zasady savoir vivre wyróżniają dwa sposoby ubioru kobiety – pierwszy, neutralny oraz drugi, podkreślający kobiecość. W kościele obowiązuje ten pierwszy model. W ubiorze nie może pojawić się krótka spódnica. Ramiona, dekolt i plecy muszą być zasłonięte. Ubiór nie może być obcisły, ani prześwitujący. Buty natomiast powinny zakrywać pięty i palce, a biżuteria być skromna. Warto zaznaczyć, iż w świetle savoir vivre odpowiadamy za reakcje innych ludzi – mają być takie, by powodowały powszechną akceptację.

Strój do kościoła

fot. flickr.com/hadzinski

Ważne jest również, aby zadbać o skromny makijaż – nie jest on zły, jednak we wszystkim należy zachować umiar. Przywodzi to na myśl pewną anegdotę o księdzu, który udzielając Komunii pewnej wymalowanej pani, powiedział: Uważaj Panie Jezu – świeżo malowane! :D Pan Jezus zna naszą prawdziwą twarz, nie ma potrzeby, by ją zasłaniać.

Tak jak można być ubranym zbyt skromnie, tak samo można być ubranym zbyt strojnie. Do kościoła nie chodzi się jak na rewię mody! Bardziej niż na pięknie zewnętrznym, powinniśmy skupić się na pięknie naszej duszy.

Mężczyźni

W przypadku mężczyzn jest znacznie łatwiej – ubiór ma być odświętny. Mężczyzna udający się do kościoła powinien mieć na sobie garnitur, najlepiej białą koszulę, oczywiście krawat oraz skórzane półbuty.


Podsumowując dodam, iż oczywiście możemy mieć koszulkę z krótkim rękawem (sięgającym do połowy przedramienia). Wypada, by mężczyźni ubierali długie spodnie, kobiety spódnicę/sukienkę za kolana i bez rozcięć – podkreśli to dobry smak i nie będzie stanowiło przeszkody w modlitwie ani skupieniu innych. Pamiętajmy, że nasze ciało jest przybytkiem Ducha Świętego i należy mu się odpowiedni szacunek.

Gdybyśmy mieli problemy z rozeznaniem naszego ubioru, należy pomyśleć, jaki strój założylibyśmy na spotkanie w sprawie pracy. Albo jak ubralibyśmy się, gdybyśmy mieli spotkać się z królem – przecież Bóg jest kimś więcej, jest Królem królów!


Warto przeczytać