Drodzy KSM-owicze! Trwamy w niezwykłym miesiącu, który poświęcony jest szczególnej Osobie – Matce Bożej.

Oto Matka twoja – usłyszeliśmy w Ewangelii na uroczystość NMP Królowej Polski. Te słowa stają się szczególnie w tym czasie udziałem naszego Narodu, który obrał Matkę Bożą za swoją Matkę i Królową. Uczynił to w imieniu Polaków król Jan Kazimierz we Lwowie, kiedy to zszedł z tronu, zdjął koronę i odłożył berło, po czym padł na kolana i złożył śluby.

Uroczystość NMP Królowej Polski jak i państwowe obchody święta Konstytucji 3 maja pokazują, jak mocno w Polsce są splecione ze sobą dzieje Kościoła i państwa. Co roku, szczególnie w tym dniu widać że próby oddzielenia polskości od katolicyzmu to nie tylko rodzaj manipulacji, ale także próba fałszowania historii Polski.

Matka Boża od zarania naszej państwowości ma szczególne miejsce w sercach naszych przodków. Po przyjęciu chrztu przez księcia Mieszka I 14 kwietnia 966 roku, pierwsze kościoły na ziemiach Piastów były wznoszone właśnie na część NMP. A polską pieśnią przewodnią, jak pamiętamy z lekcji historii, stała się Bogurodzica.

Trwając w radości z kanonizacji Ojca Świętego Jana Pawła II, chciałbym pod rozmyślanie podsunąć jego słowa napisane w 1974 r., to wiersz zatytułowany „Myśląc Ojczyzna”

Ojczyzna – kiedy myślę – wówczas wyrażam siebie i zakorzeniam, mówi mi o tym serce, jakby ukryta granica, która ze mnie przebiega ku innym, aby wszystkich ogarniać w przeszłość dawniejszą niż każdy z nas: z niej się wyłaniam… gdy myślę Ojczyzna – by zamknąć ją w sobie jak skarb. Pytam wciąż, jak ją pomnożyć, jak poszerzyć tę przestrzeń, którą wypełnia.

Poza mową otwiera się przepaść. Czy jest to niewiadoma słabości, jakiej doświadczyliśmy w ojcach naszych i dziedziczymy w sobie? Wolność stale trzeba zdobywać, nie można jej tylko posiadać. Przychodzi jako dar, utrzymuje się poprzez zmaganie. Dar i zmaganie wpisują się w karty ukryte, a przecież jawne. Całym sobą płacisz za wolność – więc to wolnością nazywaj, że możesz płacąc ciągle na nowo siebie posiadać.

Tą zapłatą wchodzimy w historię i dotykamy jej epok: Którędy przebiega dział pokoleń między tymi, co nie dopłacili, a tymi co musieli nadpłacać? Po której jesteśmy stronie? Nadmiar tylu samostanowień czyż nie przerósł sił naszych w przeszłości? Czyż ciężarów historii nie dźwigamy jak filar, którego pęknięcie nie zabliźniło się dotąd?

Uczmy się właściwie korzystać z wolności danej nam przez Boga.

Z KSM-owym GOTÓW!