Jak czytać Biblię? Jak interpretować Słowo Boże i wcielać je w życie? Co zrobić, kiedy znaczenie tekstów Pisma Świętego wydaje się mgliste i niejasne? Z jakich części składa się Msza Święta i jak ją w pełni przeżywać? Odpowiedzi na te oraz inne frapujące pytania miałam okazję poznać podczas szkolenia biblijno-liturgicznego, które odbyło się w ubiegły weekend w Nadziejewie.

Szkolenie, będące drugim etapem Szkoły Zastępowego, przebiegało w wyjątkowo kameralnej i rodzinnej atmosferze. Reprezentanci Oddziałów z Ławicy, Szamotuł i Junikowa, a także Koła KSM przy Politechnice Poznańskiej pod przewodnictwem księdza Piotra Szymańskiego poznawali najważniejsze fakty dotyczące budowy, historii i treści Pisma Świętego. W czasie kilku konferencji kapłan w ciekawy i przystępny sposób zapoznał nas z procesem powstawania poszczególnych ksiąg Biblii, z sylwetkami jej niektórych autorów, a także ze znaczeniem abstrakcyjnie brzmiących dotąd terminów, jak „skrutacja” czy „Septuaginta”. W oparciu o konstytucję Benedykta XVI Dei Verbum wyjaśniał, jak zgłębiać Pismo Święte, aby możliwie najlepiej je rozumieć i unikać błędnych interpretacji. Zapoznał nas także z różnymi formami czytania Pisma Świętego, które okazały się znacznie liczniejsze, niż można się było spodziewać.

Zgodnie z nazwą szkolenia, drugim tematem, z którym przyszło się nam zmierzyć, była liturgia. Przyszli zastępowi zapoznali się ze świadectwem Cataliny Rivas, które pozwoliło im uświadomić sobie, jak istotne są poszczególne części Mszy Świętej i jak wiele tracimy, gdy w czasie Eucharystii jesteśmy rozproszeni lub gdy bezpośrednie spotkanie z Chrystusem traktujemy jak rzecz powszednią, a czasem nawet ciążący nam obowiązek. Naukę płynącą z tych słów mogliśmy wykorzystać jeszcze tego samego dnia, kiedy to w niewielkiej kaplicy o kamiennych ścianach wspólnie uczestniczyliśmy we Mszy Świętej.

Warto wspomnieć, że szkolenie to nie tylko nauka i modlitwa. To także okazja do zacieśniania więzów, długich wieczornych rozmów, wymiany doświadczeń między osobami z różnych oddziałów. Znalazł się także czas na wspólną naukę śpiewu, grę w karty, czy w bijące ostatnimi czasy rekordy popularności Tabu.

Szkolenie zastępowych KSM

fot. Archiwum KSM

Wiedza zdobyta w czasie trzech dni z pewnością przyda się przyszłym zastępowym podczas pracy w oddziałach i kołach. Ja jednak mogę powiedzieć że dla mnie weekend spędzony w Nadziejewie był czymś więcej niż tylko szkoleniem. Stanowił swego rodzaju rekolekcje – okazję do odkrycia na nowo piękna Biblii i radości płynącej z uczestnictwa we Mszy Świętej. To zadziwiające, w jaki sposób prawdy, które wpojono nam w dzieciństwie i które praktycznie od zawsze chowamy gdzieś w zakamarkach pamięci, zasłyszane po raz kolejny potrafią nabrać nowego sensu. Pomyśl tylko, że kiedy udasz się kolejny raz na Mszę Świętą, to NAPRAWDĘ spotkasz tam Jezusa! A gdy otworzysz znowu Pismo Święte, Bóg NAPRAWDĘ będzie do Ciebie mówił. Jest się z czego cieszyć, prawda? :)