SPA – jak większości wydawać by się mogło, to miejsce, gdzie nasze ciało i umysł mogą odpocząć, zregenerować się… KSM w naszej archidiecezji wychodzi dalej i proponuje Wam – wszystkim razem i każdemu z osobna – SPA dla duszy i własnego rozwoju! Nie wierzysz? Przekonaj się sam!

Nazwa SPA zrodziła się przypadkiem i zupełnie niespodzianie. Jest chwytliwa – trzeba przyznać :) Bo któż nie chciałby spędzić w SPA choć godziny, a co dopiero… całego życia! SPA, czyli Szeroko Pojęte Apostolstwo to nie kolejna inicjatywa, na którą chcemy Was zaprosić… To styl życia, który może wywołać wiele dobra… którym powinien żyć każdy KSMowicz… i każdy katolik!

Dlaczego tak uważam i uważać będę? Albert Einstein powiedział, że:

Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.

Desant w Rawiczu, luty 2014

Desant w Rawiczu, luty 2014

Całkowicie się z tym zgadzam! Bo co z tego, że działamy w KSM, realizujemy się w oddziale, udzielamy nawet i w diecezji. Podejmujemy niezliczone ilości akcji, działań i inicjatyw… ale tylko dla siebie! Nie chcemy się nimi dzielić z innymi… Nie chcemy APOSTOŁOWAĆ! A to przecież główne nasze powołanie – apostołować swoim życiem, być dla innych przykładem.

Bł. Jan Paweł II w orędziu do młodzieży całego świata z 1988 r. powiedział:

Cały Kościół otrzymał od Chrystusa nakaz misyjny: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię całemu stworzeniu” (Mk 16, 15). Cały Kościół ma charakter misyjny i ewangelizacyjny, misja stanowi stały element jego istnienia (por. Ad gentes, 2). Być chrześcijaninem znaczy być misjonarzem – apostołem (por. Apostolicam actuositatem, 2). Nie wystarczy odkryć Chrystusa, trzeba Go nieść innym!

Desant w Suchym Lesie, listopad 2013

Desant w Suchym Lesie, listopad 2013

Możliwości jest wiele. Apostołami możemy być w szkole, pracy, na uczelni. Wśród znajomych, a nawet osób, które są nam obce. Na wycieczce, w parku, w sklepie. Apostołami możemy być także w KSM! Jak wiecie, w naszej archidiecezji istnieje Sekcja Apostolska (nie bez przyczyny i nieprzypadkowo taka jej nazwa). Sekcja, która poprzez wizyty w parafiach, gdzie młodzież nie odkryła jeszcze Bożej miłości czy powołania do działania (tak potrzebnego młodym, którzy są „przyszłością świata”), pokazuje, że WARTO! Zaraża optymizmem i chęcią do zrobienia czy przeżycia „czegoś więcej”. Czy wymaga? Jasne! Przede wszystkim przełamania się, chęci opowiedzenia czegoś o sobie, czy dania świadectwa. Skoro nam kiedyś zostało dane to szczęście spotkania KSM, budowania życia na Skale i wyrastania na prawdziwą elitę – dzielmy się i rozsypujmy ziarno, gdzie się da!

Piszę to nie tylko z powodu tego, że jestem „szefem” tej sekcji. Piszę to jako KSMowicz, który dzięki desantom i działaniom apostolskim jest w KSM-ie. Od wielu lat jeżdżę po parafiach i opowiadam, co dał mi Bóg, co zyskałam dzięki naszemu Stowarzyszeniu. Dlatego zawsze uważam i twierdzić będę, że warto! Bo dajemy z siebie mało, a owoce mogą być ogromne. Choć jedno rozbudzone na Boga serce – lepszej nagrody nie znajdziemy nigdzie :)

Na koniec zostawię Was ze słowami bł. Jana Pawła II:

Dzisiaj jesteście małym płomykiem, ale dzięki łasce Bożej możecie się stać płonącą pochodnią, niosącą światło Ewangelii i ciepło waszej wzajemnej miłości i przyjaźni wszystkim rodakom.

Więc więcej wiary i GOTÓW!