Mchy, to wbrew pozorom nie tylko cieniolubne rośliny żyjące w wilgotnych miejscach. To również wieś w powiecie śremskim, gminie Książ Wielkopolski, która jest siedzibą parafii pw. św. Marcina Biskupa.

To właśnie w tej oto, wydawać by się mogło niepozornej wiosce, powstał w ubiegły piątek dziewięćdziesiąty trzeci oddział Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Archidiecezji Poznańskiej (szkoda, że nie setny, zrobilibyśmy dla wszystkich zabawę :). Dzięki przemiłym „babkom”, czyli Marzenie i Magdzie z Zarządu Diecezjalnego, zostaliśmy oficjalnie włączeni do zaszczytnego grona KSM-owych „Bożych szaleńców”. Spotkanie założycielskie przebiegło w bardzo miłej atmosferze. Po wyborach pierwszego w naszej historii kierownictwa, co wymagało od nas mnóstwa energii, poluzowaliśmy sznury. Śmialiśmy się, rozmawialiśmy i jedliśmy, co ponoć każdy z Was (nie pomijając nas) lubi. Tym też sposobem zyskaliście kolejnych członków KSM-owej rodziny.

Z góry uprzedzam, jesteśmy dość szaleni, ale z pewnych źródeł dowiedzieliśmy się, że Wy również. Prawda? Wszystko więc wskazuje na to, że się polubimy. W każdym bądź razie spróbować zawsze można. Nasza droga dopiero się zaczyna, ale spokojnie, niedługo się rozkręcimy. W tym miejscu mogłabym napisać o tym, jacy jesteśmy piękni, młodzi i w ogóle „czadowi”, ale po co, skoro każdy z Was również taki jest. Zresztą, na pewno jeszcze o nas usłyszycie. Mamy nadzieję, że nie będzie to jednak reportaż w telewizji pt. „Członkowie oddziału KSM AP nr 93 w Mchach przyczyną zagłady Poznania i okolic”. Postaramy się być grzeczni i posłuszni. Chociaż mała „inwazja” KSM-owiczów z „mchu i paproci” nie zaszkodzi. Strzeżcie się, nadchodzimy!