Dni formacyjne na Śnieżnicy – wszystko, czego potrzeba, by w pełni poczuć i zrozumieć czym jest KSM. Codzienna Eucharystia, różne formy modlitwy, spotkania z ludźmi, wymiana doświadczeń, wspaniali księża prowadzący rekolekcje. Tydzień w górach spędzony aktywnie, czyli to, co lubimy najbardziej.

Celem spotkania druhen i druhów, w tym roku z 15 diecezji, było usystematyzowanie i pogłębienie wiedzy m. in. z zakresu zarządzania zasobem ludzkim, komunikacji, formacji człowieka i chrześcijanina.

Wysiłek intelektualny w wakacje!? Nic przyjemniejszego, szczególnie, że ów tydzień spędziłam w gronie ludzi, którzy czują i myślą tak samo jak ja! Każdy z nas w głębi serca odczuwał przyszłe efekty naszej pracy. Jakże bezcenny był widok nadziei w oczach KSM-owiczów po wysłuchaniu Marcina Szczęsnego, wieloletniego członka najwyższych władz KSM. Motywował nas do ciągłego rozwoju, zarówno osobistego, jak i duchowego. Dzielił się doświadczeniami z pracy na terenie parafii, zachęcał do otwartego, MENADŻERSKIEGO myślenia, a co najcenniejsze, głosił, iż NIE MA PROBLEMÓW NIE DO ROZWIĄZANIA! Wszystko jest możliwe, po prostu należy nauczyć się dobrego planowania czasu.

Szanowne Prezydium zadbało nawet, byśmy zostali wyszkoleni w pracy z mediami, oswoili się z wystąpieniami publicznymi i dbali o komfort odbiorcy, w czym pomagał nam prof. Antoni Spyra – psycholog biznesu. Najbardziej poruszyła mnie konferencja ks. prałata Antoniego Sołtysika. Ile było w Księdzu miłości do młodzieży, a także ufności, że nie zmarnujemy dorobku pokoleń i będziemy rozwijać piękną ojczyznę!
Wspaniali duchowni – ks. Zbigniew Kucharski i ks. Krzysztof Duchnowski – szerzyli w nas Królestwo Chrystusowe ucząc technik rozważania Pisma Świętego czy postaw w trakcie modlitwy.

Nie wyjechalibyśmy ze Śnieżnicy tak ubogaceni, gdyby nie WSPÓLNOTA. Każdy z nas wie, że KSM-owicz to człowiek nieprzeciętny. Nie marnowaliśmy ani minuty, każdą chwilę pragnęliśmy spędzać razem. Przerwy poświęcaliśmy na pogaduszki, a wieczory na zabawy integracyjne, śpiew, żarty, ognisko i  pieczenie kiełbasek. Wytworzyły się między nami niesamowite więzi, a to wszystko dzięki Temu, który nas powołał. Zbliżał nas do siebie podczas adoracji i wielbienia, podczas każdej jutrzni, nieszporów, komplety, codziennej EUCHARYSTII. Najlepszy Nauczyciel PRZYJAŹNI i MIŁOŚCI!!!

Piękny jest Bóg, Bóg jest geeenialny!
GOTÓW!