Tu otwiera się inny, odrębny świat, do niczego nie podobny, tu panują odrębne prawa, inne obyczaje, nawyki; tu trwa prawdziwy Chrystus, a w nim życie jak nigdzie i ludzie niezwykli…

Zmieniając odrobinę słowa Fiodora Dostojewskiego, można oddać wspaniałość Białej – miejscowości znajdującej się w Puszczy Nadnoteckiej. Biała… Niepozorna miejscowość, jakich wiele. Nie byłoby w niej nic nadzwyczajnego, gdyby nie rekolekcje organizowane z roku na rok przez KSM Archidiecezji Poznańskiej.

Hasło tegorocznego obozu brzmiało: Chcieć siebie dać. Wspólnie zastanawialiśmy się nad sensem tych słów, uczyliśmy się otwartości i wrażliwości na drugiego człowieka, próbując naśladować postawy wybranych świętych, których życiorysy staraliśmy się zgłębić.

Powołani do świętości

Naśladując św. Dominika Savio kształtowaliśmy w sobie postawę stałości w przekonaniach oraz bycia wiernym własnym ideałom. Wspaniały błogosławiony – Piotr Jerzy Frassati ukazał nam świętość w codzienności – bez względu na tradycje rodzinne czy przekonania. Pozwolił złamać stereotyp, że „święty” nie znaczy „idealny” – dzięki jego ludzkim słabościom każdy z nas umocnił się w przekonaniu, że i my możemy zostać świętymi. Poznając świętą Joannę Berettę Molę uświadomiliśmy sobie, jak ogromną wartość ma w oczach Boga ludzkie życie. Spotkanie o Matce Teresie z Kalkuty uwrażliwiło nas na niedolę drugiego człowieka. Św. Maksymilian Maria Kolbe był natomiast najlepszym wzorem pokory oraz nauczycielem apostolstwa. Zgłębiając hagiografię św. Edyty Stein odkryliśmy jej nieustępliwe dążenie do prawdy istnienia za pomocą wiedzy, która była w przypadku świętej nie celem, lecz środkiem do osiągnięcia sukcesu. Św. Brata Alberta Chmielowskiego chcemy naśladować w wypalaniu własnego egoizmu dla bliźnich oraz otwartości na potrzeby społeczeństwa. Spotkania formacyjne uświadomiły nam, iż każdy z nas jest powołany do świętości, a do osiągnięcia jej, powinniśmy wybrać własną ścieżkę.

Formacja na obozie przeplatana była zabawą (np. karaoke, gra w siatkówkę) oraz modlitwą (przed Najświętszym Sakramentem, podczas codziennych Eucharystii). Uczestniczyliśmy w warsztatach dotyczących celów KSM, odwiedził nas członek Akcji Katolickiej, który przybliżył nam strukturę, działalność AK, a także zapraszał nas na wspólne spotkania.

Obóz formacyjny KSM

fot. archiwum KSM

Inny świat

Być może nie byłeś (byłaś) nigdy w Białej i nie jesteś w stanie zrozumieć, co tak przyciąga do niej młodych ludzi? Może boisz się (podobnie jak wielu z nas) trudnych warunków na obozie, otwarcia się przed „obcymi” ludźmi lub wykonywania „niecodziennych” zajęć? Wystarczy uwierzyć, że Biała to naprawdę INNY, LEPSZY świat (przez niektórych też zwany „UTOPIĄ”) tworzony przez cudownych ludzi oraz Ducha Świętego, który jest w każdym zakątku tego miejsca.

Należałoby jednak zastanowić się, co sprawia, że siedem dni na zwyczajnej działce nad jeziorem, przeżytych w trudnych, obozowych warunkach (przy mało sprzyjającej pogodzie) może stać się najcudowniejszymi wakacjami w życiu? Dlaczego wybieramy taką formę spędzania wolnego czasu? Przecież nasza „czysta” woda z jeziora (choćbyśmy bardzo starali się „włączyć” naszą wyobraźnię) nie przypomina (i nigdy nie będzie przypominała) lazurowego błękitu… Przecież wakacje są czasem, aby wypocząć… Czy w dzisiejszych czasach młodzież potrafi odpoczywać, obierając ziemniaki, myjąc garnki lub grabiąc liście? Na czym polega „magia” Białej?

Obóz formacyjny KSM

fot. archiwum KSM

Odpowiedź jest zaskakująco prosta…

Właśnie tej odpowiedzi udzielił tegoroczny komendant obozu podczas wizyty z Diecezjalną Komisją Rewizyjną w moim oddziale: – Co wy tam robicie w tej Białej? – zapytał nasz zdesperowany (po pół roku słuchania moich opowiadań, wspomnień oraz namawiania członków oddziału na wyjazd) Ksiądz Asystent. – Modlimy się – padła krótka, aczkolwiek jak wyczerpująca i konkretna odpowiedź Krzysztofa. Modlimy się… To jest kwintesencja rekolekcji – modlimy się wspólnie, prosząc o potrzebne łaski oraz siły do działania. Wiemy, że (…) gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich (Mt 18,20) – nas jest troje, a nawet więcej, tak więc Pan Jezus jest z nami w każdej chwili – to On sprawia, że w Białej dzieją się cuda… Ludzie zmieniają się na lepsze, rozwiązują wiele problemów, pokonują bariery i przezwyciężają własne słabości. Właśnie w Białej można doświadczyć prawdziwej wspólnoty – bez pomocy drugiego człowieka nie jesteśmy w stanie wykonać prostych czynności (jak choćby umycie zębów). Jak mówią słowa piosenki śpiewanej codziennie podczas Mszy Świętych – bo nikt nie ma z nas tego, co mamy RAZEM… zatem, aby wszystko mieć potrzebujemy siebie (…).

Ja otrzymałam w Białej bardzo wiele: umocnienie własnej wiary, akceptację, miłość, otwartość i radość ze strony innych ludzi. Czyż można chcieć więcej?

Życzę wszystkim, abyśmy po powrocie do rzeczywistości – do tego zwykłego, brutalnego świata, potrafili trwać w podjętych postanowieniach, abyśmy stawali się święci w codziennych warunkach, abyśmy każdego dnia potrafili stwarzać Białą we własnych sercach, domach, oddziałach…

Tak wiele łask otrzymaliśmy podczas rekolekcji… Czy jesteś GOTÓW, aby podzielić się tym z innymi?